1. Wielka Polska na dworcu wschodnim

Na peronie gromadka neonazistów wyczekuje. W spoconych dłoniach ściskają drzewce transparentów. Czasem jakiś dowcip o komorach gazowych. Jadą chłopcy na kolonie.

Ten stoi z boku, taki niepewny. W plecaku brzoskwiniowa nesti, mama na drogę zrobiła kanapki.

(Bardzo ubolewam, że ci chłopcy jadą do Lu., który ich jak matka przyjmie, obejmie, pozwoli na miarowy krok, rzymski salut, słońce na łyse głowy. Wstyd mi.)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s