Dym

Rozmawiałem dziś z H. o studium i punctum, próbując nieudolnie wyjaśniać Barthesa w windzie. Nawet zapomniałem o tej fotografii, którą zobaczyłem przed południem.

To na pierwszym planie, to przedmieścia Lu., lata czterdzieste ubiegłego wieku. To w tle, ta chmura nad Lu., to sfotografowana śmierć.

(Podpis: Dym z płonących stosów zwłok na Majdanku.)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s