Pejzaż był: Wieniawa ze słońcem
Tag: Lublin
Moje życie zapisane w komunikacji miejskiej (15.06.2007)
15 – 13 – 42 – 26 – 31 – 150 – 45
192 – 174 – 524 – 189 – 4 – 44 – 9
Wyznanie wyimaginowanego kota z mojego rodzinnego Miasta jako metonimia (09.06.2007)
za rogiem czyha ono: miasto z wież i hałasu
Autor bloga topi nostalgię w poemacie II
„Ku miastu rodzinnemu”
Autor bloga topi nostalgię w poemacie
olśnienie na ulicy Ruskiej
Co by się stało, gdyby autor bloga pomieszał Mirona B. i Józefa Cz., poetów i opisał swoje ukochane miasto w dniu 19 maja rano
Słońce ciepłe niewidzialne ręce kładzie na wieżyczce cerkwi i na zielonym wzgórzu z kościółkiem
Miasto, miasta, miastu, miasto, z miastem, o mieście, o! miasto!
Wszyscyśmy się dobrowolnie wyrzekli naszych miast
Autor bloga wdycha powietrze swego rodzinnego miasta
pachnie spokojem
Osiemdziesięciotrzyletni mężczyzna biegnie w kierunku szpitala (28.01.2007)
ulica dawniej przodowników
Autor bloga przez okno autobusu z Tutam do miejscowości Ś. ogląda sianokosy na Majdanku
pot spływa na kolczastą łąkę
