Teraz muszę pozostawić
te wszystkie: kocham, zawsze, proszę.
Kategoria: TEKSTY
Z hymnów konsumpcyjnych: O, dzięki Ci.
O, dzięki Ci, Ikeo!
Sztuka, która mogłaby być naprawdę bardzo interesująca i ważna, ale niestety nie była. A szkoda!
jednym słowem szkoda
Autor bloga bije na alarm z powodów religijnych
dlaczego hierarchiczny Kościół godzi się na tak niegodnych obrońców
Przewodnik po Priwislinskim Kraju. Wa. (28.06.2008)
Stolico szarości.
Arko bylejakości.
Contra sukinsynes III (24.06.2008)
Jedyną prawdą w historii jest dramat jednostki, jej wybory, jej strach
Przewodnik po Priwislinskim Kraju. Siedlce. (21.06.2008)
w łazience można zrobić makijaż
O wyższości życia cyfrowego nad życiem antropocentrycznym
uczucie przezroczystości
W poszukiwaniu ukrytego miasta
ich chodniki inaczej pachną
Autor bloga rozmyśla na pomoście o przynależnosci do rodziny Hominidae
nuży mnie szum fal serca nie porusza widok żaglówek na tafli jeziora claude monet
Sur le pont de Varsovie
gdy krążył on pomiędzy autobusami nocnymi, sokiem jabłkowym z dodatkami i obrzydliwym kebabem, w mojej głowie, ponad miastem
Gra w epitety i metafory
Nie piłka nożna – Polacy wolą zamiast – grać w epitety i metafory
Osiemdziesiąte drugie urodziny (1.06.2008)
Czy wiesz, że awanturująca się staruszka w dziewiętnastce mogłaby być Marilyn Monroe?
Juno z mojego miasta
Zastanawiam się, czy „Juno” w wersji polskiej może mieć szczęśliwe zakończenie
Contra sukinsynes II
pożal-się-Boże historycy z instytutu grzebania w życiorysach
nie rzucim piłki skąd nasz róg
cały naród szykuje się na wojnę z Niemcem, którego nie chciała Wanda.
kolejny moment historyczny ledwie dostrzeżony, ale chyba ważny
żal że Mrożek
ach Wa: po parku pa pa.
nie ma wolnej miłości
co kala.
będąc biurokratą mam moralne prawo
nie wszystek.
w alejach encyklopedycznych tkwi wciąż czyjaś żałoba, jakieś wdowy noszą kwiaty, kos zbiera gałązki. po opadnięciu kurtyny bardzo są podobni. nie ma wielkiej historii. jest umarły człowiek.
wdech wydech: otom ja.
tak się cieleśnie porobiło
że pisanie stało się duszne
Contra sukinsynes
Badania nad naturą i przyczynami obrażania narodów
Ręce precz od Chile! Ręce precz od Peru!
nieprawdziwe haiku w nieprawdziwym mieście
tramwaj tłoczny. potem pachnie
uczyć, bawić, nadzorować i karać
pani od plastyki kazała nam dodawać do naszych rysunków czerń. zawsze. malowaliśmy śnieg albo wiosnę. a tam czerń. koniecznie czerń. więcej czerni
przy chodzeniu o modleniu
dotarłem do eucharystycznego karaoke
pan potwór z austrii i inne przypadki
takie wkoło mozartkugel a tu unde malum pytam unde malum
przy myśleniu o pisaniu
wyjątkowo prymitywny rodzaj twórczości
przy zmywaniu o wieszaniu
Wołanie o Stanisława Augusta na sznurze to tęsknota za wydarzeniem, które przecina dzieje na przedtem i potem.
Skłonności depresyjne autora bloga ujawniają się na niektórych przystankach tramwaju linii dwadzieścia dwa
Wszystko ten plac Zawiszy
Filozoficzna grafomania bibliofila
Autor bloga zasępił się. Spojrzał z zazdrością na książki. Które pozostaną
ćwiartowanie a nie obcowanie (6.05.2008)
polki i polacy marzą by ciało innego świętego cudownie się rozkawałkowało
Kiedyż, ach, kiedyż bundesbahn przejmie polskie koleje i zrobi z nimi ordnung wreszcie? (4.05.2008)
cały korytarz migrantów, krajoznawców oraz przypadkowych osobników, których los rzucił na wschodnie rubieże kraju
Piosenka biurokraty o rzeczach ostatecznych (2.05.2008)
Panie, nie czyń mnie pieczątką
obrazoburstwo: o iluminancie C, basenach inflancka i dzieciach, co idą w bój (2.05.2008)
powstańcy utrzymali się w okolicy h&m
jaka piękna jest. tyle domów tyle ludzi. (2.05.2008)
by w atmosferze braterstwa i jedności wspólnie stać w korku
apatia na trzydziestym szóstym piętrze
próba obudzenia w sobie osoby coraz trudniejsza
się święci.
w ulubionym przez proletariat parku na obrzeżach
zwykła rodzina w małym miasteczku
tamto Braunau z tym Amstetten
najokrutniejszy z miesięcy. ja.
ten sam tramwaj rytuał bez opamiętania bez myślenia amen
Autor bloga marzy na konferencji naukowej w auli Collegium Novum
sen co mnie gna ceemka
a te słowa cóż mogą. ta woda.
ja na falklandach
a ty na kurylach
wieczór inny niż. dwudziesta trzecia trzydzieści.
delicje mam
placyk przy stacji metra centrum. osiemnasty kwietnia osiemnasta trzydzieści. karuzela
kobieta z transparentem i obłędem
Chrystus jako opakowanie na iPoda oraz dwieście pięćdziesiąt złotych
Pierwsze Komunie Święte zaczynają się ocierać o bluźnierstwo
W poszukiwaniu kamienia niefilozoficznego
straszny sy-zy-f
Kierowca autobusu opowiada o obchodach 65. rocznicy powstania w Getcie Warszawskim
„Żydki miasto zablokowali”
Szczęśliwa starość autora bloga
Wszelkie próby integracji społecznej autora bloga dotychczas spełzały na niczym
wiosna, która nie jest.
została po nim szara naga pogoda.
Teatr: Fragmenty
Wciąż słyszę głosy. Wciąż się zastanawiam. Próbuję składać fragmenty zdań.
