skrzypiące wielkie miasto
Kategoria: TEKSTY
Farmakologiczny Farinelli
o chemicznych chórach
dziesięć dziewięć zero osiem
O tym jak kibicowałem San Marino
dziewięć dziewięć zero osiem
Dominikanów lubię za loterie, no może nie wyłącznie za loterie, ale również
Błahy mdłości powód
Mdli mnie nie administracja
piąta czterdzieści sto siedemdziesiąt deszcz
to mógłby być pere-lachaise a teraz tramwaje i centrum handlowe na przedmieściach wiednia
Ilustrowany przewodnik samochodowy po Kaszubach na podstawie własnych niedawnych doświadczeń opracowany
Spośród różnorodności gatunków literackich i inaczej zmąconych, niechęć czuję do przewodników turystycznych
Trzydziesty pierwszy sierpnia
co można zrobić z wielką ideą, jak ją wepchnąć w polityczne gierki miernych charakterów, jak obrzydzić i przekręcić jej sens
Badania nad czytelnictwem mieszkańców Wa
„Mieszkali razem od niedawna i wstydził się głośno oddawać mocz”
Mały wycinek historii
Ubierała się na czerwono. Kolor ponoć doskonale odzwierciedlał jej poglądy.
Nieszczęsna ofiara niepotrzebnej dumy
Na dźwięk jego głosu upadali niegdyś ministrowie a sejm przerywał obrady. Dziś na mało znaczącym zebraniu dzielimy cudze pieniądze.
Wolę koty
Z dziennika grafomana: miasto, monolit, morderca
po horyzont nas nie ma
Szatan wykupuje polską kolej
przystanek za dworcem gdańskim
is on my side. yes, it is.
jak tu tak pisać jak on mija. i ja.
dwie po czwartej siedemnastego sierpnia
za oknami suną furgonetki
obsługiwałem amerykańską sekretarz stanu
zachwyciliśmy się panią Rice, te ciepłe słowa jak pieszczota (jak bułeczka ciepła?)
Dwuznaczności w piątkowy wieczór (15.08.2008)
Może się
powyży-
mamy?
Pan P. i jego interes (odc. II)
niespełniony bohater stoi na czele tego nieszczęsnego kraju
Notatki w dniu 14 sierpnia 2008 r.
najważniejsza była droga, nie cel.
nie da się przeciw. nie da.
obliczać straty
Pan P. i jego interes
Widok rzeczywisty miesza się z urojonym
Katedra w Lu. Niedziela.
oni tam tup tup tup ja tu uuu
Dziennik z podróży. Widok na miasto nad zatoką.
stąd wywędrowała kiła
Michał Drzymała w supermarkecie
szwabskie żarcie
sławny psychiatra i bioenergoterapeuta ujęty
Był dzieckiem ponurego wschodnioeuropejskiego nacjonalizmu, który każe sąsiadów ładować o świcie na ciężarówki i wywozić do pobliskiego lasu. strzały o poranku. romantyzm ludobójstwa.
chwilowy pobyt w wiecznym mieście
do protestantyzmu najszybciej przekonałaby mnie bazylika świętego Piotra
Zagadka filmowa: dokąd autor bloga wraz z małżonką udali się na wakacje?
wczoraj
kłębek człowieczy
ten szczęsny czas
tęsknię za czasami, gdy fotografie zamieszkiwały w walcowatych pudełeczkach
upalne popołudnie trzynastego lipca
upalne popołudnie powróciliśmy lecz czy to był powrót czy nasze domy słowa morze jeszcze istnieją?
XVI Pielgrzymka Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę
„Humaniści są jak kanibale”
a. i m. nad wisłą
niedośmiech nas ogarnął
j. nad lete
Teraz muszę pozostawić
te wszystkie: kocham, zawsze, proszę.
Z hymnów konsumpcyjnych: O, dzięki Ci.
O, dzięki Ci, Ikeo!
Sztuka, która mogłaby być naprawdę bardzo interesująca i ważna, ale niestety nie była. A szkoda!
jednym słowem szkoda
Autor bloga bije na alarm z powodów religijnych
dlaczego hierarchiczny Kościół godzi się na tak niegodnych obrońców
Przewodnik po Priwislinskim Kraju. Wa. (28.06.2008)
Stolico szarości.
Arko bylejakości.
Contra sukinsynes III (24.06.2008)
Jedyną prawdą w historii jest dramat jednostki, jej wybory, jej strach
Przewodnik po Priwislinskim Kraju. Siedlce. (21.06.2008)
w łazience można zrobić makijaż
O wyższości życia cyfrowego nad życiem antropocentrycznym
uczucie przezroczystości
W poszukiwaniu ukrytego miasta
ich chodniki inaczej pachną
Autor bloga rozmyśla na pomoście o przynależnosci do rodziny Hominidae
nuży mnie szum fal serca nie porusza widok żaglówek na tafli jeziora claude monet
Sur le pont de Varsovie
gdy krążył on pomiędzy autobusami nocnymi, sokiem jabłkowym z dodatkami i obrzydliwym kebabem, w mojej głowie, ponad miastem
Gra w epitety i metafory
Nie piłka nożna – Polacy wolą zamiast – grać w epitety i metafory
Osiemdziesiąte drugie urodziny (1.06.2008)
Czy wiesz, że awanturująca się staruszka w dziewiętnastce mogłaby być Marilyn Monroe?
Juno z mojego miasta
Zastanawiam się, czy „Juno” w wersji polskiej może mieć szczęśliwe zakończenie
Contra sukinsynes II
pożal-się-Boże historycy z instytutu grzebania w życiorysach
nie rzucim piłki skąd nasz róg
cały naród szykuje się na wojnę z Niemcem, którego nie chciała Wanda.
kolejny moment historyczny ledwie dostrzeżony, ale chyba ważny
żal że Mrożek
