Autor bloga i nieoczekiwany koniec zimy

Pływać przy dziennym świetle to prawie jak nago. Zaskoczyła go ta wiosna i zmierzch późny cywilny. Oczekiwał większej intymności. Przyzwyczaił się do zimy: przemykanie w świetle latarni i po pracy nie trzeba pokazywać twarzy.

W tym roku ani nie widzę Polski, ani wiosny.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s