Dziennik. A1

Wtedy wyszło słońce i oświetliło Świętojańską wzdłuż. Poszli na kawę, tacy byli szczęśliwi. Tyle witaminy D.

Dz.U. Pictures presents „Mój kuzyn Zoran”

Jest taki gatunek w środkowoeuropejskim kinie: kino prowincjonalne lub lepiej kino powiatowe. Dzieje się gdzieś na pograniczu kultur, religii i narodów. Beskid Niski, Podlasie, Morawy. Okazuje się, że do Europy Środkowej należy też włoskie Friuli, przynajmniej kręcą tam filmy utrzymane w tej samej konwencji. Wszyscy łażą, piją wino i czekają na jakąś bliżej nieokreśloną zmianę.