Jonathan Lear, Nadzieja radykalna, Fundacja Cieszkowskiego 2013

Nie wiem, co mam sądzić o „Nadziei radykalnej”. Po pierwsze, przez większą część czyta się ją z zaciekawieniem dziecka, któremu opowiadają historie o Indianach. Jest wódz Wiele Przewag, są bizony (właściwie były, bo jak refren pada tu stwierdzenie wodza: odkąd odeszły bizony), wojny, Siuksowie, cały ten obrazek z Karola Maya. Po drugie, jednak, jest w niej wielki problem: co należy zrobić w momencie, gdy cała kultura, wszystkie jej sensy i znaczenia, nagle przestają istnieć:

Na zasadzie analogii wyobraźmy sobie człowieka, który przychodzi do swojej ulubionej restauracji i mówi do kelnera: „Poproszę to, co zawsze, średnio wysmażony kotlet z bizona”. Kelner odpowiada na to: „Przepraszam najmocniej, ale nie można już zamawiać bizona, w zeszłym tygodniu jadł go pan po raz ostatni. Nie ma już bizonów (…)”. Zastanówmy się teraz nad sytuacją, w której przestaje działać instytucja restauracji (…). W tej sytuacji zwrot „nie można już zamawiać bizona” nabiera nowego znaczenia: nie istnieje już czyn, który można by nazwać zamawianiem (s. 44).

Rozdział trzeci omawia strategię, którą w takiej sytuacji (nie istnieje już czyn, który można nazwać zamawianiem) obrał wódz Wiele Przewag. Według mnie to najsłabsza część książki: wyjaśnienie odwołujące się do psychoanalizy, które mogłoby się sprawdzić w poradniku „Jak żyć po katastrofie?”, mimo wysiłków autora, nie jest przekonujące w ujęciu historycznym i etycznym. Rodzi wiele pytań: czy na pewno miał rację Wiele Przewag, który (s. 151) pozwolił Wronom żywić nadzieję, że jeśli będą kierować się mądrością sikory1 (cokolwiek miałoby to znaczyć), przeżyją (cokolwiek miałoby to znaczyć) i zachowają swoje ziemie (cokolwiek miałoby to znaczyć), czy może jednak Siedzący Byk, który chciał walki i wierzył w indiańskiego mesjasza? (Mówimy tu o jakże nam, Polakom, bliskim pojęciu „moralnego zwycięstwa”).

Wiele Przewag i jego wizja przystosowania się do zmiany, więcej: współpracy z rządem federalnym dla ocalenia przyszłości plemienia, to wypisz-wymaluj postawa peerelowskich intelektualistów, określanych jako kolaboranci, np. Jarosława (podobnie tegoż stosunek do konspiracji i zrywów powstańczych). Z kolei mesjanizm Siedzącego Byka (charakterystycznym elementem myślenia życzeniowego jest magiczna przemiana świata – w zgodzie z tym, jak chcielibyśmy aby wyglądał – bez wykonywania żadnych realistycznych, praktycznych kroków, s. 161) to polski romantyzm, polska tradycja kamieni na szaniec, pięknego, jak w tańcu, umierania. (Jonathan Lear stara się pokazać, chyba na przekór Polakom, że Wiele Przewag miał rację).

 

______

1 Rozdział pt. „Cnota sikory” czytałem, obserwując przebiegłość sikor. Zadziwiająca jest ta koincydencja.

1 Comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s