obsługiwałem amerykańską sekretarz stanu

zachwyciliśmy się panią Rice, te ciepłe słowa jak pieszczota (jak bułeczka ciepła?)
– przyjaciółmi? naprawdę? na zawsze? – tak! – szeptała teatralnym szeptem.
oni mdleli. jajka po benedyktyńsku (czyli jak?). pomidory z mozzarellą.
– przyjaciółmi, naprawdę!

uczą stare podręczniki. pan Dulles – stary wyga – uczy (pięćdziesiąt lat cytat już ma):
– Stany Zjednoczone Ameryki nie mają przyjaciół, mają jedynie interesy.

(pani Rice to wie. nie przeszkadza to jej delektować się smażonym sandaczem. potakiwać, a jakże, potakiwać)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s