Zawsze podziwiam tych, co młodsi ode mnie a wydają książki, które warto przeczytać, podczas gdy ja wytwarzam zupełnie bezużyteczne stosy makulatury albo próbuję nadać życiu sens wtłaczając je w excelowe tabelki z kolorowymi nagłówkami.
Tag: urząd
Martwa natura z grzejnikiem
rozliczani jesteśmy z przedmiotów
Grzejnik a sprawa polska
W kącie pokoju, pod oknem z widokiem na wrony, stoi grzejnik z powyłamywanymi nogami. Grzejnik ten jest własnością państwa polskiego, elementem majątku narodowego, słowem: jest zainwentaryzowany.
W Ankarze też niedobrze
Klikamy. Jedno z pierwszych jej pytań: Jestem urzędniczką. Nie lubię swojej pracy, a czy Ty lubisz?
Doktor Freud i Pani De
„Miejcie nadzieję, nie tę lichą, marną…”
Szkolenie. Urzędnicy resortów różnych
bezbłędnie wyczują gdzie kawa, gdzie ciastko z morelami
Antyszambra
Tam ona blond-trwalona biurkobaba, babobiurko
Rozstrzelanie urzędników według Goyi
suboptymalnie, kontrskutecznie, klastrowanie i tagowanie
Wpływ równości szans kobiet i mężczyzn na stan psychiczny pracowników
czasem szklany sufit bywa ostatnią deską ratunku
Salieri
Bądźcie pozdrowione miernoty tego świata, błogosławię was!
Piaskowanie elewacji
Zasznurowali mnie. Ach, zasznurowali.
Kawa numer cztery
Orkiestra dęta grała pod palmą
Śmierć i komiwojażer
Akurat piłem kawę
Tryptyk polityczny. Ela
Inteligencja nie jest przecież wymagana do pracy w rządzie
Wyjątkowy niedosyt glukozy
że ty za tym biurkiem coraz ciszej
Urzędnik widmo (odc. 3)
Pomóż koleżance dorobić!
Urzędnik widmo (odc. 2)
Czyż śmieje się z jego pism, raportów i opracowań głupi?
Urzędnik widmo
Ojczyzna mi to wynagrodzi, k…a, jak zawsze
Bloger Jekyll i urzędnik Hyde
Ja z urzędu, ona z urzędu
Tryptyk dietetyczny. Konferencja
śpią wicedyrektorzy zwinięci w kłębuszki
Tryptyk dietetyczny. Pan Edwin.
wąsatych panów myśli
Dziennik pisany latem (1.09.2010)
moje gotham city
Wsparcie dla dialogu społecznego. Opera komiczna.
trzeba trzeba, trze-eee-eee-ba wię-ęęę-cej!
Pełniący obowiązki pełniącego obowiązki pełniącej obowiązki itd.
Przypadek sprawił, że parafuję.
Politycy i pszczelarze
obycie kulturalne ograniczało się dotychczas do noszenia teczki za lokalnym posłem
Biurokraty poranek piękny
Po siódmej sączę espresso przy otwartym oknie
Kraków w wersji off-line
Stał na kopcu Kraka i patrzył na miasto
Notatki z żałoby. Potęga mitu
Ten tryb przypuszczający czasu przeszłego w stylu podniosłym
Sieć jako podgrupa grupy przy komitecie
Och Ockhamie!
W krainie śmierdzących zapiekanek
Niby mainstreaming, a jednak
underground.
Wykluczenie cyfrowe autora bloga
Jego życie cyfrowe odgrodziło się od życia biologicznego.
Hodowla Minotaura
Tędy
Wycieczka na trzydzieste dziewiąte piętro
Już obce stworzenie, ten biurkowiec
Pierwszy poranek w nowej siedzibie
Chłopcy o mocarnych tatuażach jednym palcem podnosili szafę.
Autor bloga uczy się rozkładu pomieszczeń w budynku
Tam go hodujemy,
naszego Minotaura.
od początku zbudujemy biura nasze
Po wschodniej stronie ściany wschodniej
Odchodząc z trzydziestego szóstego piętra
Nie współczujcie urzędnikom, że ich dobytek to te tekturowe pudła.
Powrót autora bloga (nietriumfalny)
będę mógł znowu usunąć sie w tło, w tle się tlić, utleniać powoli
Syndykalizm w wersji surrealistycznej
Obserwujemy się odkąd Przewodniczący zaanonsował mnie w trakcie mego spóźnionego entree.
Chinka
Pani używa li.
„Powrót na rynek pracy”. Konferencja pod honorowym patronatem Amenhotepa II
do którego stóp łaszą się beneficjenci
Biurokrata w niepustym biurze
8.51-14.50
Kajet podróży służbowych: uroczysta kolacja z okazji i z udziałem
nad halibutem chór: niech żyje nam van Rompuy
Wielkie mowy historii: mowa Wiceprzewodniczącego o wykorzystaniu funduszy strukturalnych
Staram się jedynie oddać nastrój, choć – wyznam – brzydzę się tym, co opisuję
Mimozami
tak więc jest pokój z widokiem za horyzont, malarska harmonia perspektyw, symetria stert celulozy
Sztuka mimikry
Kameleon jest bardzo pociesznym stworzeniem
Wrzesień. Powrót.
oblepia nas Wa
Pan Ekspert o Panu Cogito
Moje dzieci chodzą do szkoły brytyjskiej i nie interesuje mnie to, co mają w lekturze
popołudnie siódmego sierpnia. trzydzieste szóste piętro.
wenus przetłustowłosa czyta harlekina
O dokarmianiu biurokratów
nabiałem tuczą urzędników
