muszelki na konferencji
Tag: urząd
Bezbronność biurokraty w bibliotece
podanie będzie rozpatrywane
O zgubnych skutkach porannej urzędniczej kawy
Panie Marianie
lato na trzydziestym szóstym piętrze (z banałem na końcu)
stracił zdolność do codziennego zachwytu widział rzeczy codzienne i pozostawały one codziennymi
Romans biurokratyczny
Ona strzepywała nerwowo popiół z papierosa
Autor bloga na tropie
Szelest ryz szmer serca wznieca
Wybrane zagadnienia reptiliologii
lewiatan ma bardzo mały mózg
Star Trek. Podróż międzygalaktyczna autora bloga podczas pewnego ważnego zebrania.
Można dyskutować o roli Rady czy Federacji.
praca plaga poezja
Po biurowcu niech hula szarańcza.
Pochwała mizantropii
Kocham bliźniego. Patrzę w lustro z niesmakiem.
Jak siebie samego
głową sięgam ponad monitor
zasięg mojego udomowienia nie sięga nawet windy
a cold coming we had of it
tory nie popękały. trakcja nie wytrzymała. staliśmy w mroźnym słońcu. nadjeżdżał przepełniony autobus. starszy mężczyzna obok szepnął z przejęciem: „wszystko, żeby upodlić naród polski”.
science non-fiction
Profesor obudził się nagle
Gościnne występy autora bloga w rodzinnym mieście
pan marszałek moje nazwisko z nudy zamalował kwiatkami
piątkowe popołudnie, parter
w drzwiach obrotowych wierzgają łapkami
Dz.U. Pictures presents „Ogrody jesieni”
w naszych krajowych warunkach, humor tego filmu nie wydawał się absurdalny
Naśladowanie Falskiego w pociągu
A to kto? To biurokrata. On jedzie i pisze.
nierym częstochowski
makdonald przy edward gierek awenju
dziesięć dziewięć zero osiem
O tym jak kibicowałem San Marino
Błahy mdłości powód
Mdli mnie nie administracja
co kala.
będąc biurokratą mam moralne prawo
Skłonności depresyjne autora bloga ujawniają się na niektórych przystankach tramwaju linii dwadzieścia dwa
Wszystko ten plac Zawiszy
Piosenka biurokraty o rzeczach ostatecznych (2.05.2008)
Panie, nie czyń mnie pieczątką
apatia na trzydziestym szóstym piętrze
próba obudzenia w sobie osoby coraz trudniejsza
W poszukiwaniu kamienia niefilozoficznego
straszny sy-zy-f
Szczęśliwa starość autora bloga
Wszelkie próby integracji społecznej autora bloga dotychczas spełzały na niczym
każdy z nas jest. Challenger.
trzydzieści sześć pięter. dwanaście sekund
Monotonia urzędniczego jadłospisu
znowu kawior
Autor bloga zastanawia się nad tragicznym losem biurokratów
Dlaczego giną pod makulaturą?
Postępujące wymieranie neuronów
pan od pepoż i behape
Trylogia urzędnicza. Dionizos.
Chodzi mi po głowie refren z „Piosenki dla zmarłej” Jarosława I.
Trylogia urzędnicza. Pośladki.
„włażą na ciebie jak na krzywe drzewo”
Trylogia urzędnicza. Pomyłka.
– Czy pan….?
– Przepraszam, pomyłka.
Autor bloga w szarości szuka błękitu
Żadnego hosanna nie słychać
Trzydzieste szóste piętro w listopadzie
w dwudziestu jeden kabinach telefonicznych rozmawiano we wszystkich językach świata
Wysokościowa depresja II
Co zrobiłem z życiem?
Etnograf na trzydziestym szóstym piętrze
zagubiony
zgubiony?
Anatomia biurokratyczna
Stałem się
członkiem korpusu.
Osoba dawniej podająca się za autora bloga wraca z trzydziestego szóstego piętra
Tak więc trwają – te dwie: Melua i melisa.
Bolesna bezdomność biurokraty
prostota biurokratycznej wypowiedzi
Cała prawda o najstarszym zawodzie świata
Tylko jeden klient. Tylko jedno państwo.
Teoretyczne podstawy podziwiania widoków z trzydziestego szóstego piętra (29.08.2007)
Ważniejsze z kim patrzysz od tego na co patrzysz
Autor bloga karmi Lewiatana
w urzędzie dzielnicy nikt mnie nie całował
Plac Konfederacji, trzynasty sierpnia
postanowiłem dziś uzyskać dowód osobisty – świadectwo przynależności do dumnego szczepu Lechitów, który Niemca już pod Cedynią pobił
O pisaniu i niepisaniu oraz o czytaniu i nieczytaniu
Praca mózgu nie jest tu szczególnie konieczna
Z życia urzędników wysokościowych (odc. V)
Nurzanie w papierze mnie nuży
Notatki z końca lipca bieżącego roku I
Tylko, żeby nie wyszedł jakiś, za przeproszeniem, geszeft
Z życia urzędników wysokościowych (odc. IV)
„Przez całe życie pracowałem w takim budynku i nigdy…”
Z życia urzędników wysokościowych (odc. III)
Mam nadzieję,
że tą windą to
jednak nie do
nieba.
Z życia urzędników wysokościowych (odc. II)
Czy wiedzieliście, że na 36 piętro dolatują osy?
