Pierwszy poranek w nowej siedzibie

Chłopcy o mocarnych tatuażach jednym palcem podnosili szafę.
Tektura gięła im się w dłoniach jak bibuła.
Potem zniknęli niepostrzeżenie, szepcąc tylko swoje: k..wa, k..wa.

(Filigranowym urzędniczkom pozostało jedynie wypakować swoje akta.)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s