popołudnie siódmego sierpnia. trzydzieste szóste piętro.

Wracał jak co dzień. kolejka podziemna. wenus przetłustowłosa czyta harlekina. młodzi obywatele okazują sobie uczucia. w kolejce podziemnej mija miasto niewidoczne, bezwonne, cudze. kolejny dzień. byle wrócić, zasnąć. tak jakby ten sierpień miał się nie wydarzać (a sierpnie uwielbiał, zwłaszcza ten dzień dzisiejszy, gdy z ożarowa wczesnym rankiem szło się do szewnej. pomidorówka w ćmielowie. szczęście. ale to było już dawno. na zdjęciach.)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s