Kłopoty z tezami Krasowskiego nie zmieniają faktu, że książka jest świetna a styl autora – przyjazny wobec czytelnika
Tag: Polacy
Mirosław K. jako typ idealny polskiego polityka
Miał dwie wątroby – stwierdziłby R.
Ks. Józef Tischner, Rekolekcje paryskie, Znak 2013
polska praca – pomimo zmiany systemu – nadal jest chora, że odległość od 1989 roku wcale jej nie leczy.
Dziennik (10/04/13)
To mógłby być początek pięknej rozmowy o Polsce, lecz porwał go wnet biało-czerwony żałobny karnawał.
Publicystyka (26/03/13)
Z Papieżem Franciszkiem wszyscy mają kłopot
Publicystyka (27/02/13)
Najlepiej w Polsce byłoby nam krytycznie przejrzeć Ewangelię i opowiedzieć na nowo o Chrystusie dla doskonałych, wycinając te gorszące sceny. Jak można w ladacznicę nie rzucać kamieniem? Jak?
Publicystyka (25/01/13)
Poniekąd ze zdziwieniem pewnego dnia usłyszałem, że przeszedł na emeryturę
Publicystyka (24/01/13)
Trawestując Havla: mamy gotyckie katedry, ale nie rozumiemy, czemu je wznoszono.
Dz.U. Pictures presents „Pokłosie”
Może dla osoby, która karmi się prasą katolicką i frazesami o ojczyźnie, tyle razy we krwi skąpana, „Pokłosie” stanowi szok i zmusza do zapisania się do psychoanalityka. Dla nas, po „Jest taki piękny słoneczny dzień”, pozostaje wstrząsające, ale nie dokonuje jakichś przewartościowań.
Autor bloga i tematy poważne (dwa)
Wolność używania rozumku
Kryptonim Ikar
Ufać złudzeniom i cudom, nie ufać państwu: kwintesencja charakteru narodowego.
Ostatni dzień lipca. Polska
Kolejny, który kocha Polskę i najchętniej by tę Polskę widział na roponośnych polach Iranu.
Wojciech Cejrowski czyli z kamerą wśród zwierząt
on jest białym chrześcijaninem, który wie lepiej, który może okazywać im pogardę
Dobre książki. Wielka trwoga
Prawdę powiedziawszy, historia jawi nam się jako zbiór opisanych punktów: wybory, bitwa, śmierć.
Love is all we need
Płakał, gdy dowiedział się, co dzisiejsze gazety napisały w Polsce
Śmierć żyraf w Łodzi
Dzikość większa w Polsce centralnej niż na sawannie
Wata
Biało-czerwona wata cukrowa na Krakowskim z okazji narodowego święta zmienia w ustach i dłoniach kolor na różowy
Autor bloga ad vocem
Coraz bardziej zanurzamy się w politykę symboli, symboli dwuznacznych i niebezpiecznych.
Przedstawienie Hamleta na przystanku Muranów
zaczytywał się w kolejnym odcinku miejscowej wersji Antygony
Polska wielki projekt
Uczynić ze Smoleńska źródło siły pomoże nam rzetelna autopsja. Układać, grzebać, wyciągać, wkładać, grzebać
Bogaty biurokrata w ubogim Kościele
Gdy chodzi o pieniądze, można nawet o Panu Jezusie zapomnieć
Fragmenty. Derby nie na osiedlu Derby
Ach jaki testosteron, ach jaka wiosna cudowna, ach jacy oni przezabawni
Sprawa dla geologa
Gdybym Polskę brał na poważnie, musiałbym się leczyć
Poetka z Krakowa (3)
Nieodczuwanie obecności wpływa na późniejsze uświadomienie sobie nieobecności.
Modlimy się z „Super Expressem” i „Faktem”
że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy
O polskiego ptaka
Burmistrz Miastka chce mieć ptaka
Biedni katolicy modlą się o trąd (2)
Mieczysławowy Jezus jest wytworem jej schorowanej religijnej wyobraźni nigdy nie było dla mnie tajemnicą
Havel na Nowy Rok (2)
Żałuję, że w Polsce nie było i nie będzie już Havla, że jego eseje zbyt późno tak powszechne, że już wybraliśmy albo konsumpcję, albo narodowe i religijne obsesje.
Biedni katolicy modlą się o trąd
Osobiście służy mi to tylko i wyłącznie powtórzeniu tezy, że od tak pojmowanej religii, trzeba jak najdalej uciekać.
Fragmenty, po świętach
Do niedzieli nie wierzyłem, że to, co pisze Engelking może być prawdą, że można by sąsiada wydać za kilogram cukru.
Pokolenie Twin Peaks
największym doświadczeniem pokoleniowym naszych roczników są seanse Lynchowego „Twin Peaks”
Autor bloga wyznaje przy świątecznym stole w Polsce środkowo-wschodniej
od ósmej do dwunastej płacą mi Żydki, żebym wyprzedawał Polskę po kawałeczku
Autora bloga adwentowe refleksje
możliwość zakwestionowania swojej wiary jest niesamowitym objawem łaski
Czwartek, w przeddzień święta
godzinki takie, że sam książę de Berry byłby dumny
Ręka nie w nocniku
kolejny dowód na Opatrzności współudział
Krakowskie Przedmieście, środa po południu
Tego dnia nie dopełniłem rytuału,
nie wypiłem porannej kawy na rogu.
Biografia na czas przeprowadzki
Teraz, z czego bardzo się cieszę, oswoiłem Miłosza. Bo splótł się on z moją migracją, może nie migracją w wielkiej skali, ale taką o trzy przystanki (ale w kategoriach ludzkich te trzy przystanki to bardzo daleko). To oswojenie jest też przyswojeniem Miłoszowej melodii, rytmiki, która teraz w moim mózgu.
Kujawy Białe i okolice. Licheń
Wszystkie te domy weselne, gipsowe lwy, anioły i kariatydy, nagrobki w łezki, świątki z bursztynu, wieżyczki i dworki znajdują w Licheniu swoje megalityczne uwznioślenie. Oni z niego wszyscy.
Procesja. Refleksja teoretyczna
Osobliwością obu nurtów polskiego katolicyzmu jest idolatria okazywana wizerunkowi Jana Pawła II.
Scholastyka (c.d.)
Język jest tylko objawem choroby, która toczy rzymski katolicyzm nad Wisłą, ten, któremu coraz dalej od Nazaretu, a coraz bliżej do Jonestown w Gujanie
Autora bloga wieczór w teatrze w Lu.
Pierwszy raz z teatru Osterwy w Lu. wyszedłem z poczuciem, że chce on coś ważnego powiedzieć. Nie odtworzyć, nie przedstawić, ale włączyć się w dyskurs o Polsce.
Piłki
prawdziwych kibiców poznaje się dopiero, gdy dorzynają Bośniaków, Chorwatów, Serbów (niepotrzebne skreślić)
Papieże
Papieży mamy na swój obraz i podobieństwo, każdy własnego. Już nam wcale niepotrzebny ten naprawdę, święty.
Kręgi w zbożu koło Smoleńska
Od kiedy Fallon Carrington została porwana przez UFO, niczemu się nie dziwię.
Wielki Tydzień
Ten pepeszą by. Tych o świcie. Tamta piersią krzyża. Ten znowu spi…..aj.
Larum
Patataj na szpitalnych łóżkach, ciągłe patataj, narodowy obrzęd patataj.
Podróż do Włoch. Opóźnienie
Pani w recepcji nie wie, kiedy po nas przyjadą. Wyglądamy autobusu przestępując z nogi na nogę. My Polacy z ziemi włoskiej na pokład.
Państwo pogrążone w głębokim
W Lu. smutny plac z drabinkami i psimi kupami będzie teraz nosił imię. Smutne pieski lewą nóżkę będą podnosiły na cześć, pod kątem czterdziestu pięciu stopni.
Wiadomości
Chmura radioaktywnego cukru, Leszku!
Jest tak piękny słoneczny dzień. Czytania ciąg dalszy.
Życie cudzych dzieci kosztuje kilogram cukru
