definitywnie nie zdążyłem
miejscowa idiotka z tutejszym kretynem i ich twórczość na głównej stronie pewnego portalu
czołowy krajowy portal może twoje wymiociny na pierwszej stronie opublikować
O zgubnych skutkach porannej urzędniczej kawy
Panie Marianie
Przy krojeniu kapusty
żadnej archeologii
jedna z możliwości
istnieje piszę w nawiasie
Kryminał antropomorficzny
poetyka pisania o zbrodni, jak z dawnych pitawali
mission impossible, day four
celulozowa orgia
Od Pragi Północ aż do Glinojecka, takiej drugiej nie ma – Osiecka
Przypisów żadnych. Informacji o tekstach żadnych.
metro, plac wilsona, ósma dwadzieścia pięć
spocona grupa Laokoona
Rzecz o ubieraniu, zapinaniu i szanowaniu łacha
Całe dnie nawlekam takie maciupeńkie paciorki na takie długie, długie sznurki. Jeden paciorek, drugi paciorek, paciorek numer pięć tysięcy. Szybko to leci, i tak codziennie.
Autopsja Michaela Jacksona
Poza martwym ciałem nie ma już dzisiaj duszy, jest tylko wyborny njus na pierwszą stronę
O księdzu, co duszę poświęcił dla zbawienia parafian i gości
Zrozumieliśmy, że ratuje nasze dusze, ukazując jak okrutne spustoszenie czyni w nich avaritia
płacz po Michaelu na dzisiaj
Paryż przestał być stolicą Francji
Kaznodzieja o burzy w Wa
bezecne pępki
płacz po izoldzie na dzisiaj
nastrój do d
parę drobnych
na ostatnich stronach gazet czai się nie lada materiał literacki
piękne tylko chwile
czy to powód do smutku
Teheran rano
Kolejna zapomniana rewolucja
noc z mockiem w amoku (15.06.2009)
czytane inaczej
lato na trzydziestym szóstym piętrze (z banałem na końcu)
stracił zdolność do codziennego zachwytu widział rzeczy codzienne i pozostawały one codziennymi
Wtorkowy poranek, przystanek Nowolipki
ranni bo rano
Muzeum: obserwacja uczestnicząca
Punktualnie o 18.00 powstanie się skończyło
Procesja: obserwacja uczestnicząca
Gdzieniegdzie jakiś papież przylepiony do szyby
Wypisy z taniej literatury III
Po „Pani na domkach” Pawluśkiewicz zamarzyłem o podróży do Ameryki
Królewny różańca świętego
„Każde dziecko miało wyrobić normę 60 dziesiątków dziennie, w soboty: 90 dziesiątków.”
Wypisy z taniej literatury II
Narracja bardzo gęsta, tak gęsta jak konsumpcja w Wa
Wypisy z taniej literatury I
narracja strawna, sprawna i tania
Perły publicystyki polskiej
Rafał Z., gwiazda moralna, przybytek lustracyjnej czystości, arka dziennikarskiej rzetelności
Piątkowe popołudnie, ulica Chmielna
Przepraszam, gdzie jest filharmonia?
Dziecko Michaela Jacksona
wcale bym nie rozpoznał, że ona to ona
NRD w lekturze i wojażu
kraj wymarzonych kolejek elektrycznych
Dwa tysiące dziewięć. Wersja alternatywna.
coś o braku cudów
Tysiąc dziewięćset osiemdziesiąt dziewięć. Wersja alternatywna.
Następnego poranka, mglisty październik chyba, właśnie wkroczyli Rosjanie
moje majaki z majem
dzieliliśmy folię do siedzenia i batoniki
Czterej mężczyźni i coś
w kwestii podboju kosmosu jestem ignorantem
Humor z internetu a sprawa polska
dwoje prawicowych moralistów obrzuca się łajnem, a za wszystko płaci niemiecki koncern medialny
po rumbie: hańba (omówienie)
to co mówi jeśli nie jest tylko naiwne, jest kretyńskie
Przewodnik po Ba nie dla diabetyków
Z hymnów konsumpcyjnych: Karmelu!
Może i masz dziesięć kostek cukru w puszce.
Może i możesz oczyścić każdą muszlę.
Może i śnisz naszą śmierć atomową, błogo, różowo.
Ba nieoswojona
Miasto jak francuski ogród
W poszukiwaniu szczęśliwego zakończenia
Spakować należy życie do dwóch plecaków, maksymalnie piętnaście kilo
Poemat o Beskidzie Niskim
„Patrz, Cergowa!” – wskazałem palcem w ekran, tak jakbym co najmniej zobaczył Matkę Boską na drzewie
Romans biurokratyczny
Ona strzepywała nerwowo popiół z papierosa
Z nowości wydawniczych w Lu
Czyżby to już post-Polska? Przypomina „Skowyt” (dosłownie i w przenośni) Ginsberga.
O pożeraniu własnych dzieci (tym razem prozą)
o ile ekstremizmu prawicowego nie umiem zrozumieć, idealizm Ulrike jest do pojęcia
Rewolucja w Lu
nic w moim życiu już nie będzie takie szare
O jednym takim, co go podziwiam
Można by Havla oglądać z fascynacją jeszcze kilka godzin.
Uroczysty Dzień Konsumpcji jest największą mą radością
chrzesny się złoży
Dz.U. Pictures presents „Trzy małpy”
obejrzeliśmy właśnie najbardziej dupowatego głównego bohatera, jakiego spotkaliśmy w kinie
Immanuel Kant w centrum handlowym
substytut nieba gwiaździstego
