moje majaki z majem

razem przeszliśmy co najmniej 1580 km, nie licząc wyprawy z ochotnicy przez turbacz do łopusznej latem pamiętnego roku, ostatniego w tamtym stuleciu. razem spaliśmy w niepewnych namiotach, stodołach, ba, luksusowych mieszkaniach, udostępnianych nam z tej jednej jedynej okazji naszej obecności w miasteczku, czy wiosce na początku sierpnia. każda miejscowość pozostawała narracją. dzieliliśmy folię do siedzenia i batoniki.

(z okazji jego ślubu zrozumiałem jak to było dawno. już dawno.)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s