Dziennik. Pułtusk

Niespełnienie małych miast. Ulice kończące się wielką łąką, bary wieczorne, odzież zachodnia, fontanny na rynku.

Dziennik. Próby dziennika

Patrzy na mnie z jej pleców ogromny motyl ludzkimi oczyma. Motyl ma korpus przebity mieczem. Między łopatkami kapie krew. Całe szczęście na łydce obok śpieszy się królik od Alicji.

O Czyśćcu

Inwazja mistycyzmu, później dewocji, z ich dolorystyczną wizją ostatecznego końca, wyrugowanie ludowej religii śmierci, uznanej za zabobon i na równi z czarami i magią objętej represjami