Dz.U. Pictures presents „Pożądanie”

(źródło: http://www.lescinemasaixois.com)

 

Oboje poszliśmy na film w tym samym celu, choć z różnymi intencjami. Zobaczyć, że Sophie Marceau, mimo czterdziestu siedmiu lat, wygląda świetnie. Jakby miała konszachty podobne do Fausta. (To samo podejrzenie, choć z różnicą wieku, odniósłbym zresztą do oglądanej ostatnio Anny Geislerovej).

(Spojler) Ten film był zupełnie czymś innym, niż się spodziewałem. Właściwie to szedłem na niego niechętnie, a wychodziłem w uniesieniu. Polski tytuł wskazuje dość przewrotnie na domniemanie płomiennego romansu i zdrady. Tymczasem film (pod francuskim tytułem „Spotkanie”) jest studium pokusy, wiedzenia na pokuszenie. Od początku, dość naturalnie, kibicuje się w tym filmie małżeńskiej wierności. Świetnie to wahanie oddaje zresztą François Cluzet.

Może będzie to wyraz mojego szaleństwa, ale „Pożądanie” jest dla mnie najbardziej katolickim filmem roku. Nawet jeśli nie to ma na myśli, to jednak słowa Pierre’a: Wybieram wieczność odczytać mogę jednoznacznie. Los, zresztą, powie Elsa, to Bóg działający incognito.

Poza tym „Pożądanie” jest technicznie świetnie wykonane. Szczególnie montaż: akcja toczy się dynamicznie i układ scen to podkreśla, w nie wpleciona muzyka.

Słowa klucze: obrączki (kamera lubi na nie patrzeć), komputer Apple, biała koszula bez spinek, czerwona sukienka

(4,0/5,0)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s