Ludzie chcą bajek, więc je im pokazujemy – mówi przewodnik przy łóżku śpiącej królewny.
Kategoria: DZIENNIK
Dzienniki z placów zabaw
Pielęgnowałem w sobie dosyć idylliczne wyobrażenie placów zabaw.
Dziennik oszczędny w słowach (drugi)
Służyć naszym gościom, karmić ich
I rozweselać.
Dziennik. Obietnice / W podróży do Edo
Czemu by nie utrwalić widoków z drogi krajowej numer siedemnaście albo dziesięciu miejsc obsługi pasażera na autostradzie wolności?
Dziennik. O co prosi autor bloga?
Czy powinno być więcej Matisse’a?
Dziennik. O ciekawości
Niezaspokojona ciekawość ciał obcych.
Dziennik. O czułości
Czule myśl o chwilowości czułości.
Dziennik. O oschłości
Strzeż się oschłości serca – powtarzam wers księcia Zbigniewa.
Dziennik berliński (kolejny)
(Fragment jednego z nagrobków na cmentarzu Stubenrauchstraße w Berlinie)
Dziennik. Ciemny tydzień
(Mervyn O’Gorman, Christina w czerwieni, 1913)
Dziennik. Niebieski
A może chodzi tylko o sny?
Dziennik oszczędny w słowach
(E. Hartwig, Lublin, ul. Lubartowska, 1964)
Dziennik. Wszystko się zmieniło
– Po co ratować owieczkę z połamanymi wszystkimi nóżkami? – komentowałem A. fragment jakiegoś kazania z wieczornego czuwania.
– Po co Calineczka ratowała jaskółkę? – odpowiedziała pytaniem A.
Dziennik. Bez kawy
Co za obrzydliwy słotny poranek jak ze środka listopada i jeszcze to.
Dziennik. Komisja
Ten z lewej: młody, dorodny, pewny swego, stanął i zawołał po trzykroć: partia, partia, partia.
Dziennik. Autor bloga opowiada o katastrofach lotniczych
Czuł na twarzy ciepło ognia, powietrze przesycała żrąca woń paliwa do silników odrzutowych, żaru i ohydnie słodki zapach palonego mięsa.
Dziennik. Z niewysłuchanych rekolekcji
Że się nie jest, kim się mogło być, że się jest tym, a nie innym, że to, co dawne minęło – przestań o to się troszczyć.
Dziennik. Światło poranka
Całe pęki wierzbowych gałęzi wnieśliśmy do kawiarni przy hali.
Dziennik. Opowiastki z początku kwietnia
– Nie wypada płakać – powiedziała nad wyraz poważna pięciolatka w poczekalni, spoglądając z wyrzutem na Dziecko.
Trzecia podróż na Wyspę (3)
Cio to? – pyta Dziecko i zaraz zasypia, nie czekając odpowiedzi, że to samolot. Może się domyśla. Nadchodzi pora odlotu z ciepłych krajów.
Trzecia podróż na Wyspę (2)
Wszędzie jest tak samo.
Trzecia podróż na Wyspę (1)
Pan fotograf poluje na młode Sycylijki i Sycylijczyków, aby pozowali nago.
Dziennik. Rozważania nad walizkami i torbami
ani do ogrodów, ani na wulkany
Dziennik. Co pan robi?
A państwo, właściwie co państwo tutaj robią?
Dziennik. Kurz tańczący w słońcu
Skończyłem 37 lat.
Dziennik. Muranów, rano
W tym mieście śmierć jest niezawodnym towarzyszem.
Dziennik. Ninoczka
Nasze pierwsze miłości wydają się zupełnie śmieszne.
Dziennik. Na wzór z epoki Tang
Dziewczęta wbiegają po schodach, jasne ich światło
Dziennik. Opowiastki z szosy nr 17
Z tym sprzętem – mówi Jo. – osiągnęłam już wszystko, nie mogę osiągnąć większej doskonałości.
Dziennik. Mormonizm jako metafora
Raz w tygodniu rozmawia z Bogiem, który pomaga mu na budowie.
Dziennik. Urzędnik, taki co pisze, obserwuje urzędników, takich co przyjmują wnioski
Śniło mi się, że miałam alergię na orzechy, najadłam się i umarłam.
Dziennik. Notatki ze środka marca
Prawdopodobnie nie było tego dnia.
Dziennik z podróży służbowej (6)
Podudzie św. Mamuta jest jedną z głównych relikwii w muzeum diecezjalnym.
Dziennik. Entuzjaści nad kieliszkiem węgierskiego wina
Dawno nie było we mnie tyle entuzjazmu, co w wieczornym metrze.
Dziennik. Suki
Niech kobiety się dowiedzą jak kocha je władza.
Dziennik. Pieniek
Przypominał zgrzybiały pieniek.
Dziennik. Rokosz
Szkoda, że Dziecko takie małe i nie zapamięta.
Dziennik. Rozkosz
Taki Otto Mueller w wersji Nan Goldin.
Dziennik. Notatki z sobotniego spaceru
Zapiski stają się zbyt prywatne jakby to był naprawdę dziennik.
Dziennik. Ma
Ma, co oznacza przemijanie.
Dziennik. Opowiastki z przełomu lutego i marca
Wysiadać na Bełdan to prawie jak wracać do dzieciństwa.
Dziennik z podróży służbowej (5)
Popołudnie, w którym po raz pierwszy przybył do Anglii, było chłodne i wietrzne.
Dziennik z Niziny na jednej z planet
Jest siedem planet, trzy nadają się do życia. Na naszej mieszkamy my i Dziecko.
Dziennik w podróży służbowej (4)
Boże, dlaczego nie mam szuflady?
Dziennik. Plakat
W górę i w dół, w górę i w dół.
Dziennik. Dowód na istnienie Marcela Prousta
Bardziej tym swoim krokiem przekonuje, że był, niż jego siedem tomów.
Dziennik. Żółty
Ta słoneczna rzeka to albo Styks albo Lete, a ów mężczyzna zrozumiał już dokąd płynie
Dziennik, który okazał się przypisem do „Starożytnych kultów misteryjnych”
Opatrzność zdecydowała się dofinansować koledze fotowoltaikę.
Dziennik. O kompromisach z kurierami
Niezwykle spokojnego autora bloga są z równowagi zdolni wyprowadzić jedynie narodowcy i kurierzy.
Dziennik-sennik (15)
Zwiedziłem kościół iluminatów.
