Dziennik. Dowód na istnienie Marcela Prousta

(Marcel Proust (po środku na dole), 1904, Centre National du Cinéma, źródło: https://www.youtube.com/watch?v=ttgv7VjBs2I; więcej: http://www.newyorker.com/books/page-turner/marcel-proust-caught-on-film)

Zanim autor bloga stał się autorem bloga stworzył teorię, w myśl której przeszłość nie istnieje. Cała historia czy archeologia niczego nie dowodzi, nie było ani Juliusza Cezara ani Władysława Jagiełły: to jedynie złudzenie, któremu ulegamy. Pisanie nie jest dowodem istnienia. Skoro nie żyli, to i nie umierali (proszę nie sprawiać kłopotu, dopytując, po cóż piramidy?), jesteśmy pierwsi, my i ci co zaraz przed nami. Nie czytałem wówczas biografii.

Wyłom w tej uporządkowanej teorii czyni fotografia. Fotografia udowadnia a film jeszcze bardziej. Oto Marcel Proust schodzi po schodach. Bardziej tym swoim krokiem przekonuje, że był, niż jego siedem tomów (19.02.2017).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s