Zobaczyć Neapol i…
Tag: Włochy
O zaginionej cywilizacji
Wszystko inne jest jedynie prawdopodobne.
Dziennik z podróży na Sardynię (7)
Trzeba brać rzeczy, takimi jakie są, pisze Tove, a pewno mogłaby powiedzieć Barbara.
Dziennik z podróży na Sardynię (6)
Cała tajemnica tkwi w nim, cała religia.
Dziennik z podróży na Sardynię (5)
Wtedy (trzy tysiące lat przed naszą erą) już wymyślili śmierć.
Dziennik z podróży na Sardynię (4)
Kilka epok później, w sobotni poranek kustoszki opowiadają sobie o kotach. Myślą, że nie wiemy, ale my wiemy doskonale.
Dziennik z podróży na Sardynię (3)
Gdziekolwiek skręcisz, trwa bez daty Morze Śródziemne.
Dziennik z podróży na Sardynię (2)
Forum rośnie w górę, kolumny nabierają marmurów, niewolnicy wygrzewają miejsca, patrycjusze poprawiają togi.
Dziennik z podróży na Sardynię (1)
Ten dziennik, wybaczcie, nie będzie szczególnie wyrafinowany.
Cuda
życie z idealistą to rzecz straszna
Podróż do Włoch. Mediolan
Powtarzam te nazwiska jak jakieś zaklęcia, tajemny klucz do sekretów Mediolanu: Bagatti Valsecchi, Necchi Campiglio
Podróż do Włoch. Werona
W sobotni poranek odbywa się na Nizinie Padańskiej wietrzenie pościeli. Leżą poduchy na parapetach zupełnie jak na Nizinie Mazowieckiej.
Podróż do Włoch. Padwa
Tematem przewodnim zwiedzania Padwy, do której docieramy z trudem i spóźnieni z uwagi na strajk generalny, okazuje się być niebo.
Podróż do Włoch. Bergamo
Miasto przedstawia przyjemny widok. Kiedy wsiadamy do autobusu, dwie panie rozmawiają o Grażynce z Lubartowa.
Dziennik. Baśń włoska
O trzech włoskich córkach
Italo Calvino, Baśnie włoskie, Czuły Barbarzyńca 2014
„We wrzącym kotle rozkazał ugotować markizę wraz z córką”
Wtóra podróż na Wyspę (15)
N. jest piękniejsze od swego pierwowzoru, co jest tym pewniejsze, że pierwowzór dawno nie istnieje.
Nauka pływania
zawsze nam bliżej do kapitana Schettino niż do Ludwiki Wawrzyńskiej
Bardzo dobre książki. Rzym dla zaawansowanych
Może dlatego tak doceniam „Rzymską Komedię”, że tyle miejsc z autorem dzielę wspólnych.
Dz.U. Pictures presents „Passione”
Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Kampania.
Podróż do Włoch. Opóźnienie
Pani w recepcji nie wie, kiedy po nas przyjadą. Wyglądamy autobusu przestępując z nogi na nogę. My Polacy z ziemi włoskiej na pokład.
Podróż do Włoch. Forli
My, jedyni cudzoziemcy, podziwiamy twarze aniołów.
Podróż do Włoch. Florencja
Pierwsze przerażające wrażenia z miasta (widzianego od dworca do hotelu): Florencja leży w Stanach Zjednoczonych. Jedz, módl się i kochaj.
Podróż do Włoch. Siena
Do Sieny wybraliśmy się w czwartek przez pomyłkę (rozkład uwzględniał przesiadki, a my nie).
Podróż do Włoch. Vademecum turysty
Turysta ustawia się w
kolejce. Kolejka wiedzie turystę pod rentgen, czy aby turysta nie
przemyca wody.
Podróż do Włoch. Bolonia
Bolonia nie budzi zachwytu. Jakiś złośliwy demiurg średniowieczne miasto oplótł trakcjami i wpuścił samochody. Męczy. Nawet cień pozostał tylko wymurowany.
Podróż do Włoch. Wstęp
Boję się, że wszystkiego nie zapamiętam, że mi się obrazy pomieszają i zapomną, że podróż rozmaże się i zniknie. Z lękiem nawet fotografuję. Kadry nie trzymają się mnie tym razem. Wszystko takie niepewne.
Podróż do Włoch. Lorenzaccio
Kolejne przygotowania do zwiedzania Florencji
Podróż do Włoch. Muratow, tom trzeci
Matka Boska jako opiekunka Sieny okazuje się być bardziej pracowita niż jako królowa Polski. Ledwie chroń Twoje miasto zwłaszcza od florenckiego jarzma a zaraz wzięto piętnaście tysięcy jeńców, dziesięć tysięcy zabito.
Podróż do Włoch. Muratow, tom drugi
Kontynuuję podróżowanie, dzięki czemu mniej mnie tu. Bo tu takisob i niewsos, choć pogoda przejrzysta
Podróż do Włoch. Muratow
Via Appia jako podróż w czasie. Krajobraz Muratowa tam taki sam, jak ten widziany przed dwoma wiosnami. Czytam i ta sama soczysta zieleń, pasterze i kozy skaczące po antycznych grobach.
Korepetycje z Herberta
A Herberta – estetę odkrywam późno. Może trzeba do tego dojrzeć tak jak się dojrzewa do smaku wina i renesansu?
Jeśli jest sobota, a ja nie piszę o Jarosławie K., to byliśmy wczoraj w kinie
On wybiega nago na balkon
Numer 40: „Jestem miłością” (albo: Szekspir u Sforzów)
zdjęcie kwitnącej makii w makro
Numer 18: „Wideokracja”
Jako wychowanek pakietu satelity Astra rozumiem fascynację bezmyślną emisją Raiuno
2. Tłum na ulicy Juliusza Cezara
Nigdy nie dowiem się kim są, ich historie nieznane, ich rozmowy, pieszczoty
Autora bloga fantazje włoskie
szczerze im wierzyłem, że felicitaaaaa
3. Palazzo Ducale
Nad nami zatłoczony raj
Dz.U. Pictures presents „Boski”
Jak bardzo błahe są wciąż wasze krętactwa i jakie prawdomówne wasze łgarstwa.
Dziennik z podróży. Widok na miasto nad zatoką.
stąd wywędrowała kiła
chwilowy pobyt w wiecznym mieście
do protestantyzmu najszybciej przekonałaby mnie bazylika świętego Piotra
