Bądźcie pozdrowione miernoty tego świata, błogosławię was!
Kategoria: TEKSTY
Opowieści o zwyczajnym szaleństwie. Suweren
Lekceważyli swojego Suwerena
Lekcje autora bloga
kurczowo łapiąc powietrze
Joasia. Historia prawdziwa
Kiedyś Joasia powiększyła grono aniołków
Uciekamy się
Kiedy byłem mały, przyśnił mi się cud.
Wielki rejs autora bloga
koncert jesienny na polipropylen i wiatr w Alejach
Onomastyka gastronomiczna vol. 2
na wschodzie wyobraźnia musi kuleć
Piaskowanie elewacji
Zasznurowali mnie. Ach, zasznurowali.
Anioł przeznaczony do likwidacji
Kościelny ponaklejał kartki, że to ostateczny koniec
Havel na niedzielę
naszą cywilizację czeka katastrofa
3. Sant Cugat del Vallès
(Kolekcjonowanie jako próba oswajania)
2. Kraina croissancików
Be składa się z tysięcy croissancików.
1. Sant Adrià de Besòs
zacząłem zwiedzać od dymu z komina
Wniosek wyjazdowy
Uczyń mnie raczej kluczem żurawi
The Swell Season
rozumiem słowa a przestaję odnajdywać tamte ich znaczenia
Sto dwanaście, ballada
a gościu przy zawiasach w zawiasach piątkę ma
Ferdynand II Katolicki
Moją wiarę biedny chory pan obroni
Kawa numer cztery
Orkiestra dęta grała pod palmą
Reichstag
Nieważne, że spłonął. Ważne, że Dymitrow
Patataj
Po mapach nieistniejących królestw, oni wciąż nieprzytomnie: patataj, patataj.
Wieczorem
Ja z moją przyjaciółką latte
Łódź, pociąg II
Złodzieje rządzą. Na toalecie napis: nieczynne.
Dzielna
Całkiem przypadkiem natrafiłem na piękny kawał miasta
Zwracanie ojczyzny
No to ja wynocha. Z tego sto osiemdziesiąt, z tej Polski.
Nieumięjętność pisania recenzji teatralnych
Zaskoczenie, bo nie oczekiwałem zbyt wiele.
Paczka nie z Krakowa. Numer dziewięćset siedemdziesiąt pięć
Nieśpieszność obejmująca okienek samotność
Paczka z Krakowa. Wstęp
Listonosz zadzwonił dwa razy
Śmierć i komiwojażer
Akurat piłem kawę
Jedenaście
zbiór nieuporządkowanych punktów
Autora bloga wędrówka z piętra trzeciego do podziemia w jednym z centrów handlowych
Turyści między przesiadkami, między półkami kompletnie zagubieni
Łódź, dworzec
Łódź, pociąg
dotknięcie grozi śmiercią
Tryptyk polityczny. Jareczek
Do szczucia ma wyczucie
Tryptyk polityczny. Donek i inne chłopaki
Głosuję ostatnio z obrzydzeniem i z obrzydzenia
Tryptyk polityczny. Ela
Inteligencja nie jest przecież wymagana do pracy w rządzie
Wyjątkowy niedosyt glukozy
że ty za tym biurkiem coraz ciszej
Deszcz, Ratusz Arsenał
Ludzie z parasolami zajmują więcej miejsca
Wa. jako crème brûlée
Ta Szarlotkowa, ta Sernikowa, Tiramisu plac tu.
Sypialnia, zero czterdzieści
Airbusy latają nisko
Urzędnik widmo (odc. 3)
Pomóż koleżance dorobić!
Urzędnik widmo (odc. 2)
Czyż śmieje się z jego pism, raportów i opracowań głupi?
Urzędnik widmo
Ojczyzna mi to wynagrodzi, k…a, jak zawsze
Autor bloga przesiada się na Sadach Żoliborskich
Staruszka kamikadze w geście protestu przeciwko złu świata
w metrze wyartykułowanie
potrzeba abstrakcji
Onomastyka gastronomiczna vol. 1
Oaza, Pod psem, Laguna
Dziesięć. Próba podsumowania
on ludzi ona aniołów
Notatki nad kawą w Nescafe w Lu.
powoli ludzie nie to co
W drodze do Wittenbergi (cz. 2)
krzyż był swego rodzaju substytutem pomnika
Sto osiemdziesiąt przez Ulster
jadę rano a tu już nie belfast
Dziesięć. Odrobina sentymentalizmu
Deszcz i róże
