Na nic potulne kiwanie główką
Kategoria: TEKSTY
Wahania autora bloga
Bit nie jest bytem, ale też nie jest niebytem
Autor bloga i noc z piątku na sobotę
szósta jest końcem nie początkiem dnia
Autor bloga i gołoledź
potrójny axel przed poranną kawą
Ur Chaldejskie
chociaż o tej czerwonej ziemi nie wiesz
Opozycja autora bloga
nie chodzi o to, że jestem kolejnym sfrustrowanym urzędnikiem
Końce, fragmenty
cały dzień słyszałem o Kiribati
Autor bloga jest autorem bloga, jest autorem bloga, jest autorem bloga
na żywo jednak ciągle chowam się pod stołem
Do szopy
prawie rozdeptali Matkę Boską
Obce
życie składa się z pamiątkowych rupieci
Kula
Nikt się nie cieszy z prezentów
Zagłębiając łopatę w katedralnej krypcie. Apel
obrzęd Narodowej Ekshumacji jest w kulturze polskiej osadzony równie głęboko jak obrzęd Narodowego Pogrzebu
Szkolenie. Koniec jesieni
między biznes lancz a konferens hol
Szkolenie. Urzędnicy resortów różnych
bezbłędnie wyczują gdzie kawa, gdzie ciastko z morelami
Argonauci Południowego Okęcia
zastanawia się pasażer skryty za igliwiem
Witkacy na miniony weekend
Też nie wiedziałem, że to się nazywa hajmora
Mieczysława i jej religia
z Mieczysławą rozmawia Jezus
Łódź. Opisy do zdjęć.
Moja nokia nie jest szczególnie uzdolniona
Łódź. Trzydzieści osiem Celsjusza
Wczoraj byłem na Syberii
Kopiuję, bo mądre. Ojciec Ludwik Wiśniewski w Lu.
Kościół hierarchiczny zbagatelizuje list jak zwykle
Kopiuję, bo mądre. Vargas Llosa w Sztokholmie
Gardzę wszelkim nacjonalizmem, tą ideologią lub lepiej: religią, prowincjonalną, krótkowzroczną, wykluczającą, ograniczającą horyzont myśli
Szczury i generałowie
Do generałów w czarnych okularach stosunek mam jednoznaczny
Autor bloga w poszukiwaniu rozumu
Tutaj nawet religia jest w stadium magicznym
Pada, park, ptactwo
śnieżyc kaczy bóg
Bezsenność na Piaskach
Puste mieszkanie, więc chociaż mój awatar niech ma coś z wieczoru
O zakochanej
koleżanka koleżance zwierzała się ze swych miłosnych wojaży
Z hymnów konsumpcyjnych. Vexilla haetemis prodeunt
Wznoszą się haemu flagi,/ tłum wibruje na parterze:/ oto zbliża się sobota/ – upragniony dzień zakupów.
Podróż zimowa. Sto bajek
Gdybyśmy tak zaraz po starcie na miazgę albo też rozpryskali się nad borem na tysiąc jeden kawałków (skulony w fotelu zawsze o tym myślę), w moich uszach brzmiałby Brzechwa
Podróż zimowa. Zabójstwo Olofa Palme
Tego poranka Olof Palme w mojej wyobraźni stał się synekdochą Szwecji
Podróż zimowa. Skojarzenia literacko-filmowe
W krainie króla cudzołożnika
Podróż zimowa
Myśleliśmy, że my już oziminy
uziemieni uzimieni, ale jednak
tym razem nie kiwi. Jednak.
Przeciwko smutnym nekrologom
dzień był do de, wyznajmy szczerze i po męsku
Idąc od przystanku i chowając się w czapkę
Gospodarzy domów szelest szufli
Paraliż
Że mam ochotę na koniak
The New World Beach
Bryza, wijka biała
Spacerując po mieście Ś. w sobotę wieczorem
Jacques Brel zmartwychwstał
Wpatrując się w witryny zza okien busa
Nie masz już, nie masz księgarni w Rykach
Stojąc przed kasą niedaleko Kofihewen
Proszę normalny do stacji Piła
Wyglądając przez okno za Skierniewicami
Bez aparatu bezbronny bloga autor
Antyszambra
Tam ona blond-trwalona biurkobaba, babobiurko
Rozstrzelanie urzędników według Goyi
suboptymalnie, kontrskutecznie, klastrowanie i tagowanie
Głosowanie jako forma losowania
Nasunęło mi się od razu: kim byli? czego dokonali?
Wpływ równości szans kobiet i mężczyzn na stan psychiczny pracowników
czasem szklany sufit bywa ostatnią deską ratunku
Ponur łódzki
Hotelowy
Śnią mi się inne hotele. Do których jeszcze zdążę?
Autora bloga zeszyty podróżne
Ponur – określenie nastroju i pogody, która powoduje, że lepiej nie wychodzić spod kołdry.
Muranów i Mirów zmanipulowane
Jesień złota, ale pokusiło mnie, żeby w tych zdjęciach tej złotej jesieni dodać nieco więcej
Fragmenty. Fragmenty.
Jak wróble w carrefourze
Fragmenty. Dziwować.
potwornie kościste kolana
Fragmenty. Paląca.
kariatyda na różowo
