Z plaży nie widać pożaru. W błękicie basenu czerwone nie ciurka. Rezydent uruchamia karuzelę.
Kategoria: TEKSTY
W Ankarze też niedobrze
Klikamy. Jedno z pierwszych jej pytań: Jestem urzędniczką. Nie lubię swojej pracy, a czy Ty lubisz?
Kometa nad autorem bloga
w opad po śródstopie
Trylogia styczniowa. Kruki i wrony
Ta szara przy oplu, krew na dziobie. My ciągle powstania, zrywy, kamienie na szaniec, nam ciągle w twarz, pod wiatr, pod górkę do szkoły. Ona padlinożerna, lecz nie rusza swoich.
Trylogia styczniowa. Palec świętego Kandyda
święty podnosi palec, by pokazać: puknijcie się w czoło
Trylogia styczniowa. Tajemnica we wraku
Marzenia o mauzoleach
Zły wieczór
Powinienem zacząć prowadzić bloga kulinarnego
Doktor Freud i Pani De
„Miejcie nadzieję, nie tę lichą, marną…”
Przypływ, odpływ
Sto osiemdziesiąt karawelą
płynie do portu Chomiczówka
Pustynna
Jeszcze ma tyle wojen do obejrzenia, tyle transmisji, dzienników czarną czcionką
Senność nie na Saskiej Kępie
Pluton przestał być planetą, a Ziemia wciąż nie
Widok w kierunku południowo-zachodnim
ukrzyżowanie na skrzyżowaniu
Dzienniki gwiazdowe
siorbiąc kawę rano, patrzę: szaro
Zaczarowany dyktator, zaczarowana dorożka
Gdzie wylądował Ben Ali?
Kotleciki rybne w sosie pikantnym. Samemu
Twój miękki sweter ryż dogotowany
Mitologia Słowian Zachodnich
Wanda leży w naszej ziemi, bo nie chciała Niemca
Voyager, prawy brzeg
moczem jedzie do Tłuszcza
W nawie
Na nic potulne kiwanie główką
Wahania autora bloga
Bit nie jest bytem, ale też nie jest niebytem
Autor bloga i noc z piątku na sobotę
szósta jest końcem nie początkiem dnia
Autor bloga i gołoledź
potrójny axel przed poranną kawą
Ur Chaldejskie
chociaż o tej czerwonej ziemi nie wiesz
Opozycja autora bloga
nie chodzi o to, że jestem kolejnym sfrustrowanym urzędnikiem
Końce, fragmenty
cały dzień słyszałem o Kiribati
Autor bloga jest autorem bloga, jest autorem bloga, jest autorem bloga
na żywo jednak ciągle chowam się pod stołem
Do szopy
prawie rozdeptali Matkę Boską
Obce
życie składa się z pamiątkowych rupieci
Kula
Nikt się nie cieszy z prezentów
Zagłębiając łopatę w katedralnej krypcie. Apel
obrzęd Narodowej Ekshumacji jest w kulturze polskiej osadzony równie głęboko jak obrzęd Narodowego Pogrzebu
Szkolenie. Koniec jesieni
między biznes lancz a konferens hol
Szkolenie. Urzędnicy resortów różnych
bezbłędnie wyczują gdzie kawa, gdzie ciastko z morelami
Argonauci Południowego Okęcia
zastanawia się pasażer skryty za igliwiem
Witkacy na miniony weekend
Też nie wiedziałem, że to się nazywa hajmora
Mieczysława i jej religia
z Mieczysławą rozmawia Jezus
Łódź. Opisy do zdjęć.
Moja nokia nie jest szczególnie uzdolniona
Łódź. Trzydzieści osiem Celsjusza
Wczoraj byłem na Syberii
Kopiuję, bo mądre. Ojciec Ludwik Wiśniewski w Lu.
Kościół hierarchiczny zbagatelizuje list jak zwykle
Kopiuję, bo mądre. Vargas Llosa w Sztokholmie
Gardzę wszelkim nacjonalizmem, tą ideologią lub lepiej: religią, prowincjonalną, krótkowzroczną, wykluczającą, ograniczającą horyzont myśli
Szczury i generałowie
Do generałów w czarnych okularach stosunek mam jednoznaczny
Autor bloga w poszukiwaniu rozumu
Tutaj nawet religia jest w stadium magicznym
Pada, park, ptactwo
śnieżyc kaczy bóg
Bezsenność na Piaskach
Puste mieszkanie, więc chociaż mój awatar niech ma coś z wieczoru
O zakochanej
koleżanka koleżance zwierzała się ze swych miłosnych wojaży
Z hymnów konsumpcyjnych. Vexilla haetemis prodeunt
Wznoszą się haemu flagi,/ tłum wibruje na parterze:/ oto zbliża się sobota/ – upragniony dzień zakupów.
Podróż zimowa. Sto bajek
Gdybyśmy tak zaraz po starcie na miazgę albo też rozpryskali się nad borem na tysiąc jeden kawałków (skulony w fotelu zawsze o tym myślę), w moich uszach brzmiałby Brzechwa
Podróż zimowa. Zabójstwo Olofa Palme
Tego poranka Olof Palme w mojej wyobraźni stał się synekdochą Szwecji
Podróż zimowa. Skojarzenia literacko-filmowe
W krainie króla cudzołożnika
Podróż zimowa
Myśleliśmy, że my już oziminy
uziemieni uzimieni, ale jednak
tym razem nie kiwi. Jednak.
Przeciwko smutnym nekrologom
dzień był do de, wyznajmy szczerze i po męsku
Idąc od przystanku i chowając się w czapkę
Gospodarzy domów szelest szufli
