Przeskocz do treści
Dz Urz

Dz Urz

  • Strona główna
  • TEKSTY
  • DZIENNIK
  • KINO
  • KSIĘGARNIA
  • OSOBISTE
  • podróże
  • Jarosław Iwaszkiewicz
  • Kontakt

Autor bloga doznaje pomieszania zmysłów z powodu szumu informacyjnego

Adam Małysz nowym metropolitą warszawskim

ja

Autor bloga szepce sam do siebie w autobusie linii 175 i obserwuje

Nie widziała pani tej z Gdyni, co chodziła w mini?

podsłuchy, Warszawa

Preferencje kulinarne mieszkańców Saskiej Kępy na początku XXI wieku

– Ja to najbardziej lubię zupę-nic

podsłuchy

Poranki z muzyką kameralną w tramwaju linii dziewięć

Ich repertuar stał się moim rytuałem

podsłuchy, Warszawa

Rekonstrukcja mego umysłu, ciała mego, tudzież bloga mego (kontynuacja)

Straciłem tożsamość
wydaną przez prezydenta miasta.

ja

Rekonstrukcja mego umysłu, ciała mego, tudzież bloga mego

A przecież mogła mnie lawina

ja

Meteorologia etymologiczna

następnego dnia spadł śnieg

ja, śnieg

Poprzedniotygodniowy numer tygodnika teatralnego

banalny/wielki tekst, wielki/banalny spektakl

teatr

Notatki do filmowej adaptacji Apokalipsy (19.02.2007)

siedem zakonnic

ja

Redaktor Pinokio demaskuje kłamstwa wrażej propagandy

nos w tym momencie zderzył się z monitorem

Jarosław Kaczyński, Polacy, polityka

W kinie kolejny raz byliśmy (19.02.2007, wersja unicestwiona i na nowo napisana)

lepsza jest cisza

film, filmy, recenzje filmowe

O wyższości Polaków nad Chińczykami w kwestii kalendarza

rok świni

polityka

Autor bloga wdycha powietrze swego rodzinnego miasta

pachnie spokojem

Lublin

O Salierim, który poczuł się znieważony przez Mozarta

Jakoś się przyjęło, że miernoty mogą bezkarnie atakować ludzi wielkich

Lech Wałęsa, polityka

Sceny z życia monet

Tajemna przeszłość mojego bilonu.

ja

Autor bloga popisuje się znajomością chemii organicznej

Trójglicerydowy czwartek

ja

Proza służąca jako prozac

Mała rewia tańczących paluszków i problem za problemem znikają z szarego świata

ja

Haiku meteorologiczne z użyciem antropomorfizacji (autor bloga prosi o wyrozumiałość)

mgła długo się zastanawiała

ja

Byliśmy kolejny raz w kinie (11.02.2007)

nie wierzę, że ich wzruszy

film, filmy, Julia Hartwig, recenzje filmowe

Smutne życie górali na Nizinie Mazowieckiej

Chciał klękać przede mną po otrzymaniu dwóch złotych

ja, podsłuchy

W kinie byliśmy kolejny raz

Tego inaczej jak żenada nazwać nie można.
Po prostu się otrząsnąć nie mogę z tego

film, filmy, recenzje filmowe

Wyimaginowany spacer autora bloga do sklepu przy ulicy Niekłańskiej

Rankiem poszedłem po nabiał
A tu Saska Kępa na biało.

ja, śnieg

Powrót do Spinozy

On mówił, że to Szatan kusi.
Ja mówiłem, że to jednak Bóg

ja, zbigniew herbert

O człowieku, który reklamował banany, kiedy kupowałem masło

Najsmutniejszego człowieka spotkałem
wieczorem w nowo otwartym centrum handlowym.

ja, podsłuchy

Kolejny raz byliśmy w kinie (03.02.2007)

Myśl o odcieniach szarości
powoduje u apologetów Nowej Lepszej Rzeczypospolitej
ustanie akcji serca

film, filmy, recenzje filmowe

Byliśmy w kinie kolejny raz (01.02.2007)

Mężczyźni bawią się w wojnę.
Kobiety muszą po niej posprzątać.

film, filmy, recenzje filmowe, Sarajewo, wojna

Pan Demiurg opowiada o sensie istnienia (06.02.2007)

Czy przez swoje okulary widzi ludzi, czy tylko zasób ludzki?

ja, KSAP

O zgubnych skutkach braku śniegu tej zimy (04.02.2007)

Będziesz wiedziała,
że nie piszę prawdy,

ja

Osiemdziesięciotrzyletni mężczyzna biegnie w kierunku szpitala (28.01.2007)

ulica dawniej przodowników

ja, Lublin

Czytanie nekrologów w styczniowy dzień

Doświadczenie dość generalne: pamiętanie i zapominanie:
twarzy, chwil, słów, uczuć.

śmierć

Wykład o molekułach, antykwariuszach z miasta na literkę B i krztuszącym się kontynencie

Jestem dzieckiem prowincjonalnego i katolickiego świata.
I – wbrew ułudzie Zachodu – bardzo mi z tym dobrze

Bruksela, książki, recenzje książkowe

I’m dreaming of a white Wednesday

Robiąc kawę z mlekiem,
zauważyłem, że
Saska Kępa ukryła się

Warszawa, śnieg

Czytanie nekrologów w styczniową noc

Nie znoszę momentu, gdy po myślniku pojawia się też druga data

śmierć

Przypadkowe zwiedzanie z przewodnikiem po zamordowanym mieście

czytając książkę o obozach zagłady

Warszawa

Byliśmy w kinie po raz drugi w 2007 roku (21.01.2007)

Beskid Niski w swej spotęgowanej beskidowości

Beskid Niski, film, filmy, recenzje filmowe

Byliśmy w kinie po raz pierwszy w 2007 roku (19.01.2007)

Powtórka przed egzaminem wymarzona: święto według Caillois, rites de passage van Gennepa, ba nawet wcisnął się gdzieś Eliade z sacrum-profanum i pięknie brzmiący Turner z liminalnością

film, filmy, recenzje filmowe

Autor bloga skrywa się w szklanej kuli (19.01.2007)

Ich szorstkość nie ma wiele wspólnego z pięknem tamtego, być może, wyimaginowanego wieczoru

Warszawa, śnieg

Osobista dehumanizacja w kontekście informatyzacji

Tempo wpisania komentarza wskazuje, że być może jesteś automatem

ja

Autor bloga w oku orkanu

Trzeba stąd zwiewać

Warszawa

Autor bloga popada wczesnym wieczorem w nastrój homiletyczny

Ważny jest człowiek tu i teraz. Nie abstrakcyjna Prawda, nie abstrakcyjne Dobro, nawet nie abstrakcyjne Piękno.

ja, ksiądz Józef Tischner

Krótka czytanka łacińska z okazji odzyskania NBP, Trybunału Konstytucyjnego i kilku innych instytucji przez siły postępu

ignorantia vincit

polityka

Hymn autorstwa ES zapisany z okazji pierwszej rocznicy istnienia bloga

zapewne chodzi tu o piwo belgijskie

Edward Stachura

Bezsenność na Saskiej Kępie – repryza po roku

Coraz częściej mówię prozą, piszę prozą, myślę prozą.

ja

Autor bloga przez sen zauważa, że utalentowany luteranin rację ma niestety (15.01.2007)

po omacku po placu Zawiszy

ja, Jan Paweł II, Jerzy Pilch, Polacy

Lamentacja pomiędzy wulgaryzmami nad ranem wypowiadana (15.01.2007)

pisanina bezmyślna

ja, KSAP

Autor bloga nasłuchuje o wpół do szóstej rano (15.01.2007)

Krakało i wiało

ja, ptaki

Duchy niebieskie na Jerozolimskich

Anioł idzie!

Warszawa

Pasterze nad tortem kajmakowym

To był jeden z najwspanialszych momentów,
odkąd mieszkam w tym wielkim huczącym mieście.

Warszawa

O wyrzutach sumienia wywołanych przez listonosza

Proszę pana, to nie jest fair. Mi za doręczenie płacą, nie za awizo. Tak. Listonosz przyniesie…

ja, kurier

Notatki z nieudanej transmisji (sygnatura sprawy J-7207/9933)

co z tego, że człowiek jest drogą Kościoła?

Polacy, religia, Stanisław Wielgus

Nawigacja po wpisach

Starsze wpisy
Nowsze wpisy

Archiwum

Tagi

blog covid-19 dziecko film filmy fotografie hala Mirowska ja Jarosław Iwaszkiewicz książki Lublin podróże podsłuchy Polacy polityka recenzje filmowe recenzje książkowe religia reportaż reportaże urząd Warszawa wojna Włochy śmierć

Dzienniki Urzędnicze

Dzienniki Urzędnicze
Blog na WordPress.com.
  • Subskrybuj Zapisan/y/a
    • Dz Urz
    • Dołącz do 32 pozostałych subskrybentów
    • Masz już konto na WordPress.com? Zaloguj się teraz.
    • Dz Urz
    • Subskrybuj Zapisan/y/a
    • Zarejestruj się
    • Zaloguj się
    • Zgłoś nieodpowiednią treść
    • Zobacz witrynę w Czytniku
    • Zarządzaj subskrypcjami
    • Zwiń ten panel
 

Wczytywanie komentarzy...