Byliśmy w kinie po raz drugi w 2007 roku (21.01.2007)

(Pani w wejściu chciała mi wręczyć do wyboru podpaskę lub pieluchę.
Potem minęliśmy stolik do przewijania niemowląt
i mogliśmy spokojnie zasiąść przed ekranem.
Seans dla rodziców z dziećmi był w samo południe i był tańszy.)

Film nie był niesamowity.
Ale zdjęcia miał niesamowite.
(Polecam: mercedes stojący obok kapliczki na zaśnieżonym polu,
Stadko gęsi biegnące przez wieś o świcie.)

Miejsce było niesamowite
(to w filmie, nie kino z niemowlętami…):
Beskid Niski w swej spotęgowanej beskidowości,
to znaczy, chciałem powiedzieć, no właśnie… Transylwania.

(okazuje się, że egzotyka Karpat może dorównywać egzotyce Andów.)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s