Pan Demiurg opowiada o sensie istnienia (06.02.2007)

Zajęcia z panem Demiurgiem. Kiedyś bezskutecznie usiłował mnie rekrutować (i selekcjonować) do lepszego życia. Pan Demiurg (dla demiurgów cecha nienadzwyczajna) miał wysokie poczucie własnej wartości, o czym nie omieszkał nas poinformować. Jego niepodważalna wiedza pozwalała mu swobodnie kierować ludzkim losem. Dlatego też w scenie sądu ma zaklepane miejsce po prawicy. Całe szczęście okazuje się, że według wiedzy pana Demiurga, mam jeszcze szansę na szczęśliwe życie, definiowane jako stanowisko kierownicze lub zarządcze. Uff, w wieku czterdziestu lat byłbym jedynie zbędnym elementem na rynku pracy. Takie to nowoczesne.

Zastanawiam się patrząc na pana Demiurga. Czy przez swoje okulary widzi ludzi, czy tylko zasób ludzki?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s