Platon, jak wiemy…
Tag: ja
Dziennik. Fragmenty (2)
Pisuar grał Love Story
Dziennik. Fragmenty (1)
Zaglądam jej do zeszytu: o pojęciu prawdy.
Dziennik o niczym
Coś w zanadrzu: jakiś cytat, wspomnienie, obrazek z udanego dnia, dykteryjka z przeszłości, kiedy się było młodym, naiwnym i się myślało, że bycie dorosłym to jest nadzwyczajne, coś poza rytmem śniadań, autobusów, obiadów i kolacji.
Dziennik. Znak
odsuwaj planetoidę znad biurka w sekretariacie
Dziennik. Figury
Czterech mężczyzn gra w kawiarni w karty
Dziennik. Porządki albo koniec świata
Po złych książkach źle piszę
Dziennik-sernik (3)
Puszysty był, mięciusieńki
Dziennik. Z rozmyślań przy śniadaniu
Miasto jest pół na pół we mgle, a jeszcze niedawno nie było
Birdman czyli (nieoczekiwane pożytki z niewiedzy)
film o lęku przed byciem nikim
Dziennik-sernik (2)
Nic tak nie pociesza jak widok kogoś, kto ma gorszy dzień od ciebie
Dziennik. O pisaniu
Od kiedy piszę dziennik na blogu, liczba czytelników spadła o dwie osoby
Dziennik. Murzynek
stał w jakiejś przeszłości, tam, gdzie Solna, czerwony maluch i dzieciństwo
Dziennik. O tym jak trudno jest coś ciekawego napisać w styczniowy, zachmurzony poniedziałek
Pewnie ładny dzień będzie
Dziennik-sernik
Czyhanie na zdarzenia to bardzo ciężka praca
Dziennik-sennik (2)
Herbatę z bonsai sporządza się w następujący sposób.
Dziennik. Teoria urlopu autora bloga
To miasto, jeśli wyjdziesz p o z a , wydaje się być całkiem szczęśliwe.
Dziennik-sennik
Byliśmy w Görlitz
Dziennik. Trzy opowieści
Załącznikiem nr 1 do Załącznika nr 1 do Załącznika nr 1 do Załącznika nr 1 jest wzór oświadczenia
Dziennik. O czytaniu
Z fikcji przespaceruje się do fikcji
Dziennik. Urzędnik, który tyka
Wszyscy zginiecie!
Dziennik. Wietrznie, wiecznie
Anita Ekberg wstępuje do wiecznej fontanny
Dziennik. O poszukiwaniu
szur-szur z tym selerem przez przejście i jak wryci
Tajny dziennik
sekretne konwentykle urzędników
Dziennik. Zupa
Jemy rosół o szóstej trzydzieści, ten, co go gotowałem cały wieczór wczoraj. Ciepły, ciemno jeszcze.
Dziennik nad dziennikami (4)
utrwalanie, ściślej unieśmiertelnianie, chodzi za mną od dzieciństwa
Dziennik. Ptaki
Słowik zaczyna dyszkantem, szczygieł mu wtóruje altem; szpak tenorem krzyknie czasem, a gołąbek gruchnie basem.
Dziennik. Opowieści z B. (3)
Widać wszystkich grafomanów B. zmusza do epatowania hedonizmem.
Dziennik. Opowieści z B. (2)
W każdym razie szarawo było, gdy dotarliśmy do McDonalda na obrzeżach Innego.
Dziennik. Opowieści z B. (1)
Jak wracamy to jest już dwa tysiące piętnasty i z esbana na ubana przesiadamy się na dworcu zoo.
Marian Buchowski, Buty Ikara, Iskry 2014 (2)
Uważaj na Iwachę
Dziennik nad dziennikami (3)
Koniecznie w skóropodobnej okładce
Marian Buchowski, Buty Ikara, Iskry 2014 (1)
czy chorobliwy (na pograniczu patologii) narcyzm to właśnie nie jest źródło każdej potrzeby pisania?
Dziennik nad dziennikami (2)
Czy jest taki moment – kiedyś nawet go oczekiwałem – że już jest gotowy, ukształtowany, zupełnie nieśmieszny?
Dziennik nad dziennikami (1)
po tylu latach, okazało się, że nie jestem kimś szczególnym
Dziennik. White Christmas
Jechaliśmy więc do K., żałując, że nie mamy nagranego na pendrajwie „White Christmas”, bo bardzo by pasowało tego popołudnia, wieczoru, a potem – jak się okazało – prawie nocy.
Dziennik z cudami
Z cudami zawsze jest ten sam problem
Dziennik. Narodzenie
Najbardziej prawdopodobne wydają się w tym wszystkim zwierzęta, ale one nie rozumieją nic
Dziennik. Opłatki
Nie okazuj pogardy, walcz z obrzydzeniem!
Marcel Proust, Strona Guermantes, MG 2014 (3)
A. podejrzewa, że czytam Prousta dla własnego poczucia bycia wyjątkowym
Dziennik. Przesyłka
Ultimatum brzmiało jasno
Dziennik, czwartek, pierwszy tydzień Adwentu
Bóg okrywający cieniem człowieka
Dziennik. Krótka rozprawka o czynieniu dobra
Tak był zły, że siedział w samochodzie, zamiast czynić dobro
Marcel Proust, Strona Guermantes, MG 2014 (1)
nie mam cierpliwości do greckich waz
Dziennik, poniedziałek, początek końca roku
Rzeczywistość radzi sobie, ni mniej ni więcej, bez mojego zapisu
Dziennik. Ten wtorek
dręczą mnie ciągle skojarzenia na mieście
Dziennik. Poniedziałek, drugi śnieg
śnieg wieczorem to zjawisko patetyczne
Dziennik. A1
Wtedy wyszło słońce i oświetliło Świętojańską wzdłuż. Poszli na kawę, tacy byli szczęśliwi. Tyle witaminy D.
Dziennik. Czwartek, pierwszy śnieg
oficerowie planowali przez komórkę wojny i kolacje z żoną
Dziennik. Chinki
Są tylko małym punkcikami z wielkimi bagażami
