Marian Buchowski, Buty Ikara, Iskry 2014 (2)

Uważaj na Iwachę. Mnie też on dawał kiedyś nagrodę i niby w policzek mnie chciał pocałować, a ja patrzę, że on mnie w szyję próbuje, skubany, więc wiesz (s. 115).

Pojawia się on, kolejna postać, która stała mi się bliska, już za tych blogowych czasów, Jarosław. Marian Buchowski spory fragment poświęca podobieństwom między nim a E.S. Każdy idolatra, a autor bloga ma skłonność do literackich idolatrii, doszukuje się kolejnych podobieństw: z sobą. To chyba to: cecha uważana za najważniejszą z ważnych: intensywność przeżyć (s. 117). Czy nie bliska temu czułość wobec świata, którą proponuje Franciszek?

(Styl Buchowskiego zbyt gawędziarski, za mało w nim precyzji badacza. Zresztą ja do E.S. stosunek mam własny, osobny, wyobrażony, taki, co istnieje pomimo książek. Życioczytanie?)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s