W kinie było parę osób. Taki mały czas jakiś
Młody mężczyzna, starsza kobieta i imitacja psa (4.05.2007)
Sam pan jest szczur, w lustro pan spójrz!
Monolog o charakterze patriotycznym, który miał się ukazać 3 maja br.
Jednego im nie mogę wybaczyć. Obłudy i pogardy, którą jak jad wsączyli w polską codzienność.
Historia kryminalna z ulicy Żurawiej (27.04.2007)
Stałem przed automatem z kawą
O recepcji nauczania papieskiego wśród mieszkańców stolicy (21.04.2007)
Tylko trzy złote
Czytanka o śmiertelności dla dzieci od lat 3 (21.04.2007)
Wszyscy umierają:
najpierw Miś Uszatek,
potem Gargamel,
Wiola Fiołek pisze do Pana Prezydenta IV Republiki (21.04.2007)
JA jEsTeM za LóStRaCjĄ
Autor bloga z niedowierzaniem tapla się w fontannach narodowego hurraoptymizmu (20.04.2007)
Czy w 2012 będziemy mieli wreszcie
euro?
Bezbrzeżny ból biurokraty
Wylałem się strumieniem
Autor bloga penetruje poetykę działań 1.1, 1.5 i 1.6 Sektorowego Programu Operacyjnego Rozwój Zasobów Ludzkich
Od apatii do sukcesu.
Słowa autora bloga dotyczące 15 kwietnia 2007 roku a niesłusznie przypisane świętemu Janowi
doznałem zachwycenia
Teofania dendrologiczna w Parku Skaryszewskim (15.04.2007)
lepki wers
Podróż do Krakowa III: Północ w pociągu, ale nie o północy
„Ernest Malinowski” zatrzymał się na stacji Włoszczowa Północ
Podróż do Krakowa II: Cierpienia młodego poety
Teraz siedzę nad wierszem na Plantach
Podróż do Krakowa I: Autor bloga wyznaje
głównie półakty,
wiele rubensowskich kształtów,
statystycznie kilka portretów trumiennych
Samotność nimfomanki (opowiadanie erotyczne nadesłane do redakcji)
Nie miałam ostrych narzędzi. Sprawdzono. Nie wniosłam bomby. Czarny labrador węszył na próżno.
Przebudzenie z dawna oczekiwane
Osiemnaście miesięcy za długo
Exsultet zamiast rozważań autora bloga o pięknie, bogactwie i sensie Świąt Zmartwychwstania Pańskiego
napełnić światłem
Fatalizm losu Erinaceus concolor
pomiędzy żywym a martwym jeżem
Interpretacja kodeksu drogowego biorąca pod uwagę rzeczy ostateczne (04.04.2007)
czy lepiej na ziemi
czy pod ziemią.
Roma pod teatrem Roma dokonuje psychoanalizy autora bloga
Pan szczęśliwy, ale nerwowy.
Autor bloga przypadkiem odnajduje sens swojego chrześcijaństwa
spojrzał na Piotra
Dwa lata po
Znany artysta śpiewa encykliki
Metafora trafnie, zdaniem autora bloga, wyrażająca jego emocje i odczucia w niedzielę pierwszego kwietnia 2007 roku
palpitacje
palm
Antypody wczesnym popołudniem
Szczęście w czystej postaci
Antypody późną nocą
Pramatka nie usiadła na tym wzgórzu
W oparach romantyzmu
Józio okazał się Wallenrodem
Opis miejsca, w którym, dziwnym trafem, spędziliśmy poprzednią dobę
Na poddaszu z łazienką
Limeryki z czasów niedzielnej wyprawy do miasta nad Wisłą opanowanego przez Indian
Czworo snobów z miasta Warszawy
prowadziło dialog ciekawy
Megalomania i epigonizm jako cechy charakterystyczne grafomana
Mam dwadzieścia siedem lat
ocalałem.
Moje maniakalne majaki
nowy lepszy człowiek powyżej mediany.
Egzemplum z czasów pierwszej republiki jako apoteoza rewolucji moralnej z czasów czwartej republiki
godne i sprawnie napisane uzasadnienie paranoicznych poczynań władz
Autor bloga obserwuje księżyc w nowiu
zakochałem się w Bursie od pierwszego wersu
Miasto, miasta, miastu, miasto, z miastem, o mieście, o! miasto! (czytanka)
Jak można kochać system?
Miasto, miasta, miastu, miasto, z miastem, o mieście, o! miasto!
Wszyscyśmy się dobrowolnie wyrzekli naszych miast
Wyznania humanisty z czasów czwartej republiki
W czwartej republice, nie wolno szanować ludzi.
Należy pamiętać, że potencjalnie
każdy jest Judaszem
Niedoszły szatniarz recenzuje wczorajsze przedstawienie
Wśród gości dramatopisarze nowej awangardy: forsujący pean na cześć jako doskonałą kwintesencję Sztuki.
Autor bloga studiuje wypowiedzi wiceministra edukacji i ustawy norymberskie
ropiejąca rana Narodu
chłonę piękno słów ES bo na dworze wiosna i cudownie jest powietrze jest
„nieznane przyjdzie niechciane nieprzypadkowo a zarazem cudownie niespodzianie”
O scenach ewangelicznych nad Zatoką Gdańską (recenzja)
„- A gdzie jest Jezus?” – zapytał ktoś niezbyt głośno.”
O niani i problemach seksualnych Chilijczyków (recenzja)
miałem Nianię
Autor bloga stosuje asonanse w epoce globalizacji
O! Wiosno!
A, w Oslo?
Pieszczoty języka
używa spójników „iż” oraz „zatem”
Triumfalny powrót ES do mojego życia, tudzież do bloga mojego
innych powodów tego wieczoru do zachwytów nie ma
Z okazji Dnia Kobiet mężczyźni uczą się rozpoznawać barwy
wskazując na pomarańczowe tulipany:
– I trzy różowe…
Autor bloga z sentymentem wspomina swój pobyt jesienny w mieście na literkę B.
tory tramwajów przecinające secesję i zgiełk afrykańskich ulic
o manowcach cudnych na chmielnej monolog
nowy świat otworzył się przede mną
Autor bloga organoleptycznie rozpoznaje zmianę pór roku
Lubię ten zapach:
wiosna idzie.
Co bym sfotografował w ostatnich dniach, gdybym ze sobą wciąż nosił aparat?
Trzy białe kundle wpatrujące się w drzwi apteki,
każdy na smyczy innej długości.
W kinie raz kolejny byliśmy
Ci z zachodu tępo patrzyli w ekran,
ci ze wschodu śmiali się bez przerwy
