Limeryki z czasów niedzielnej wyprawy do miasta nad Wisłą opanowanego przez Indian

Trzech dresów w Końskowoli
z piwkiem sobie swawoli.
Ku gwiazdom wznoszą głowy
sącząc sen księżycowy.
Czas im płynie powoli.

Czworo snobów z miasta Warszawy
prowadziło dialog ciekawy
nad drinkami, przy rynku, w barze
o porsche, H. Bossie i zarze
(zajebiste były to sprawy).

Troje automobilistów z Radomia
stanęło sobie na nadrzecznych błoniach.
Z głośników na ful Doda.
Wisła, wiosna, pogoda.
Pogadali o zawałach, rozwodach.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s