Miasto, miasta, miastu, miasto, z miastem, o mieście, o! miasto! (czytanka)

 – Co to właściwie znaczy: kochać miasto? Na czym to ma polegać? – Wzruszyła ramionami. – Pewnie każdy przyzna, że mój tata kocha Warszawę, ale dlaczego? Przecież chyba nie zaczyna dnia od modlitwy za ofiary powstania, nie śpiewa przy goleniu piosenek Grzesiuka, nie jada w czwartek flaków z pulpetami, a w piątki minogów. Nie o to chodzi. Po prostu mieszka tu, żyje. I umie patrzeć inaczej niż inni.
– Ale miasto to system. Zbiór składników, które tworzą razem coś więcej. Jak można kochać system?

(T. Konatkowski, „Przystanek śmierć”, Warszawa 2007, s. 180)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s