Historia kryminalna z ulicy Żurawiej (27.04.2007)

Stałem przed automatem z kawą:

Właśnie udało mi się wygrzebać w kieszeni złoty pięćdziesiąt. Bez cukru. Z mlekiem (au lait). Maszyna ruszyła.

Stałem przed automatem z kawą:

Uczelniane zamieszanie. Kilkoro etnografów zagubionych w terenie. W garniturze ja od rana marzący o kawie. Przygotowywanie napoju nr 5.

Stałem przed automatem z kawą:

Szybkim krokiem weszła młoda kobieta. Przepraszam. Odsunąłem się. Ręka odsunęła szybkę i zabrała kawę. Przepraszam! Wybiegła. Jeszcze kilka kropli. Odbierz napój. Do zobaczenia!

Stałem przed automatem z kawą. Nadal.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s