Ta krągłość liter od dawna mnie rozczula
Kategoria: TEKSTY
Wa. wiecznie wypoczęta
od czwartej bramy
Wa. kamienna
branża kamieniarska nie płaci mi za reklamę
Dym
sfotografowana śmierć
Dolina Czechówki
Była rzeka, wiła się w lessie
Fin de janvier
Zabiurkowany
Cierpienia młodego konsumenta
Myślałem, że tu nie ma nic prawdziwego
Telegramy ze Stacji Wostok
Jak antarktycznie
Lata świetlne
Cztery lata zapisuję
Szanowny Panie Pośle, fajny mecz dzisiaj widziałem…
Karny będzie? Czy wolny?
Jak należy liczyć głosy? Wykład.
„W tym sensie wygrał, a mimo wszystko został odwołany”
Na blogu gala a za Bugiem
wszyscy byliśmy pomarańczowi a pozostał ze wstydu pąs
Autor bloga schodzi z afisza
Opisywanie spektaklu, który dzisiaj grany jest po raz ostatni jest tak bezcelowe, że aż nęcące
O końcu świata w windzie w Ś.
Haiti nam nie grozi
Podróż na południe
Lu. pięknie pachnie niepewnością.
Pan poeta, pan poeta
Piękny liryk patriotyczny z elementami fallicznymi
Atlantyda
Nikogo nie da się oskarżyć. Sami siebie zgubiliśmy
Sanie. Pisanie.
Tylko końcówkuję
Nicolasa S. i kolegów problem z komputerem
Inny mają spam
W krainie śmierdzących zapiekanek
Niby mainstreaming, a jednak
underground.
Trzej
to gwiazda na wschodzie: ten neon
Mousebender i Wenselydale w samie żoliborskim
Szukam jakiegoś twardego sera
Z mąk miazantropa memuar
A sumienie tak: tik-tak, tik-tak.
Wariacje na temat sytuacji
stolica i paleolit
Wariacje na temat stacji
Na stacji centralnej opiekunka z iengie prowadziła po schodach ociemniałego lwa
Autor bloga wita nowy rok w klubie w Wa.
Podróż równie egzotyczna jak do amazońskiej dżungli
Pocztówka z Pabianic
krajobraz koniecpolski
TLK 31108
W torbach mirra, kapusta i złoto
Wykluczenie cyfrowe autora bloga
Jego życie cyfrowe odgrodziło się od życia biologicznego.
Spacerownik po Rossmannach Wa. – apendyks
„Stańmy w zadumie, gdyż to właśnie jest królowa warszawskich szaletów”
Spacerownik po Rossmannach Wa.
Urzędnicy po godzinach wcale się nie nudzą, jak widać
Wa. sawanna
Skąd na ośnieżonym Placu Konstytucji słonie?
Hodowla Minotaura
Tędy
Wycieczka na trzydzieste dziewiąte piętro
Już obce stworzenie, ten biurkowiec
Reduta Kofihewen broni się jeszcze. Pamiętnik z demonstracji związkowej
Przedzierałem się do śródmieścia. Naprzeciw ostrzał.
Odchylenie prawicowe-konserwatywne. Fiński feminizm.
wspaniały świat pełen Finek bez zobowiązań
Zuzanna i mężczyźni w Alejach Jerozolimskich
Zuzanna była nieposłuszna, Zuzanna w czerwonym swetrze
Autora bloga problem z Petroniuszem
zaczynamy spektakl
Kim jest Tiger Woods?
w to poniedziałkowe popołudnie moje życie może się zmienić
Pierwszy poranek w nowej siedzibie
Chłopcy o mocarnych tatuażach jednym palcem podnosili szafę.
Autor bloga uczy się rozkładu pomieszczeń w budynku
Tam go hodujemy,
naszego Minotaura.
od początku zbudujemy biura nasze
Po wschodniej stronie ściany wschodniej
Odchodząc z trzydziestego szóstego piętra
Nie współczujcie urzędnikom, że ich dobytek to te tekturowe pudła.
Powrót autora bloga (nietriumfalny)
będę mógł znowu usunąć sie w tło, w tle się tlić, utleniać powoli
Jingle bells
Podobnie samotny jak dzwonnice w Jemenie
Lśnienie
Dziewiąta dwadzieścia dwa
Syndykalizm w wersji surrealistycznej
Obserwujemy się odkąd Przewodniczący zaanonsował mnie w trakcie mego spóźnionego entree.
Unia jako źródło cierpień (twórczych)
Jako wrażliwy młody człowiek, czasem przeczesuję sieć w poszukiwaniu innych wrażliwych, niekoniecznie młodych, ludzi
Rekolekcje z Brodskim: Znak wodny.
Na nabrzeże wyszliśmy brodząc w zapadającym nad Wenecją zmierzchu
my galerianie
ruchome schody donikąd
