Odchylenie prawicowe-konserwatywne. Fiński feminizm.

(Wysokie Obcasy oddały niedźwiedzią przysługę feministkom publikując w minioną sobotę wywiad z Finką, dokładnie wpasowującą się w negatywny stereotyp feministki, tzn. b……, jak widać ze zdjęcia, i samolubny, jak widać z wywiadu, babol.)

(Autor bloga wahał się od czasu „Turistas”, wahał się i zastanawiał. Wywiad doprowadził do rewolucji w jego umyśle. Jeśli zmierzamy, a autor bloga przykładał się do tego, do świata marzeń dr Antu Sorainen, to ja wysiadam.)

(Sam wywiad, tutaj fragmenty kursywą, smakowity. Aż czujesz potrzebę komentarza.)

Obwiniam ich [mężczyzn – przyp. a.b.] o gwałt, o zmiany klimatyczne, unikanie odpowiedzialności, zwalanie wszystkiego na kobiety. Poza tym robią strasznie dużo hałasu i zatruwają mi życie na co dzień. Urocza mizoandria, zwłaszcza ten silny związek mężczyzn z emisją CO2. Zastanawiające. Kolejny fragment cudny. Pada pytanie o to, czy feministki wchodzą w kontakt z kobietami na wsi. Szczerze mówiąc, nie. Jeśli chodzi o środowisko akademickie, to zwyczajnie jesteśmy zbyt zajęci badaniami naukowymi i nie mamy czasu na kontakt z tak zwanymi prostymi kobietami. Bo, w gruncie rzeczy, proste kobiety to mamy w d…e, bo nie wpisują się w naszą oświeconą ideologię i nie mają świadomości, że są tak bardzo nieszczęśliwe, jak nasza pani doktor. I nie wiedzą, że działamy dla ich dobra zajmując się krytyczną teorią seksualności. Małżeństwo to głupi patriarchalny układ (…) w którym ludzie mają być ze sobą na zawsze, po to by płodzić lub wychowywać dzieci. Faktycznie głupie: nie dość, że „na zawsze” (jakiś zabobon), to jeszcze „płodzić dzieci”, co narusza podstawowe prawo do aborcji (o tym, że jest to prawo podstawowe, można wnioskować z wypowiedzi na s. 14). Zresztą, dr Sorainen zauważa: Dlaczego kobieta ma uważać za oczywiste, że musi mieć dziecko? Zamiast tego może się poświęcić innym rzeczom. Na przykład walce z ocieplaniem klimatu, które jak wiemy jest winą mężczyzn. Pani doktor ma wyraźną obsesję na punkcie Kioto. Kobiety wybierają zawody, które polegają na bezpośrednim pomaganiu ludziom. Dlaczego nie pójdą budować domów, naprawiać samochodów? A może, nie chcą? Pani doktor raczej nie wyobraża sobie takiej sytuacji, ale być może prostym niedouczonym wieśniaczkom akurat podoba się – nie daj Boże! – płodzenie i wychowywanie dzieci, bycie pielęgniarką albo pastorką. Ile pracy organicznej jeszcze przed panią doktor? Tylko jak ona im to uświadomi, gdy ma tyle obowiązków naukowych? Dla mnie miłość wiąże się z dawaniem sobie wolności, nie z opieką. Miłość związana z troszczeniem się to pomysł chrześcijański. Ja nie chcę takiej miłości. To chyba nawet nadaje się zamiast podsumowania. Bo tu już nie ma miłości, tu jest nowy, wspaniały świat pełen Finek bez zobowiązań.

(Z tego świata uciekał właśnie bohater filmu „Kinnunen”.)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s