chorobliwa skłonność do patosu
Kategoria: TEKSTY
Dwóch Czechów, jeden Węgier, poza tym Polacy
Nowa płyta pocztą. Dantejskie sceny w urzędzie przed dwudziestą
Akt strzelisty
wszystkiego nasze dzienne sprawy
Widok z okna w dniu 30 października br.
światłość niewiekuista
Nokiografii odcinek kolejny
(Lu.)
Wielkie mowy historii: mowa Wiceprzewodniczącego o wykorzystaniu funduszy strukturalnych
Staram się jedynie oddać nastrój, choć – wyznam – brzydzę się tym, co opisuję
Smutek nie tylko tropików
1908-2009
Wyrodnego etnografa przemyślenia o drugim listopada
Jak mam się zastanawiać, gdy uszy zagłusza mi pusty chichot?
Pochwała trzydziestego szóstego piętra
Powtarzam ten sam widok: niebo zachodzi za wieżowce. Coraz bardziej puste.
the times they are a-changin’
Nowogrodzka. Jerozolimskie. Nowy Świat (27.10.2009)
O upadku sztuki sakralnej na Natolinie
dlaczego Bóg ma takie wielkie niesymetryczne stopy
Przegubowy sto siedemdziesiąt i inne przypadki
Kiedy spojrzałem, starsza pani właśnie wypluwała sztuczną szczękę.
Run out of reality
Mnie nie mija monotonia
Macierzyństwo. Scenka przystankowa.
córka okładała mamę raz pięściami, raz parasolem
Znowu
zżera je od góry
Nie ma
Lustro
byłem wciąż sobowtórem osoby ze zdjęcia w dowodzie
Zwodniczy demon Kartezjusza na trzydziestym szóstym piętrze
trwałość przestrzeni utwierdzała go w przekonaniu o trwałości bytu.
O fatalnych skutkach czytania felietonów podczas jazdy metrem
poza klubem wzajemnej adoracji, tli się inne życie
Miniaturowa apokalipsa w środę
koniec poza-trzydziestym-szóstym-piętrem-świata
Miniaturowa apokalipsa we wtorek
życie tli się już tylko w bankomatach
Igraszek z Alfredem ciąg dalszy
Obama ma nobla
Kuszenie świętego Antoniego
podpisywał paragon
Ekstaza świętej Teresy
nie udało mu się omdleć
Ze smutnych przemyśleń nad nienapisaną rozprawą
dawali noble
Kwadrat magiczny Prezesa
Winny Tusk jest
Jesienny wieczór w miasteczku dość dużym
otworzyłem prywatny sezon Josifa Brodskiego
Wa. Pas Kuipera.
Może uda nam się spotkać w haemie?
wycinek przestrzeni
coś jakby fragment nieba
Jeśli stracimy ruiny nie pozostanie nic
To nie jest nieszczęście
Dla ojczyzny ratowania wrócim się przez morze
„Wie pani, to żaden problem, bo my mamy mnóstwo wolnych stanowisk”
Mimozami
tak więc jest pokój z widokiem za horyzont, malarska harmonia perspektyw, symetria stert celulozy
Nieustraszeni pogromcy dewiantów
jak ktoś ma oscara, to już go niechemicznie
Nauka latania
nie mogę się oderwać
Będąc zaślepionym nienawiścią katolickim radykałem
relacje logiczne
Rozmowy polsko-amerykańskie na wysokim szczeblu
szepnął do ucha
7. Hala przylotów
my wszyscy dedale
6. Notatka w prywatnym atlasie
Zeebrugge Zeebrugge powtarzam
pola kontenerów tyle tęsknoty. Brel.
5. Tervuren albo o ironii historii
A gdzież się podziali, Leopoldzie II, ci biali Belgowie w tramwaju linii 81?
3. Opowiastki z cmentarza dla rzeczy w mieście na literkę B.
portret wnuczka na trotuarze
2. Party ekspatów
Nie wyobrażam sobie życia w Polsce
1. Hala odlotów
oni wszyscy dedale
Piękny refren
tutaj hulają lobby
Sztuka mimikry
Kameleon jest bardzo pociesznym stworzeniem
Od fotografa
jak tu potem uciekać od powietrza, głodu, ognia i wojny ściskając przy piersi dysk wymienny?
Świniobicie w mikroskali
W przeciwieństwie do mebli ikea, krewetki ikea nie wymagają składania. One wymagają rozkładania
Wlazł kotek na płotek. Kolejny wpis o niczym.
koty zmieniły swój czas z teraźniejszego na przeszły
Zagadka etnograficzna. W którym regionie spędziliśmy ostatnie dni lata?
Zdziwiliście się?
Wrzesień. Powrót.
oblepia nas Wa
