Muranów i Mirów zmanipulowane

(Jesień złota, ale pokusiło mnie, żeby w tych zdjęciach tej złotej jesieni dodać nieco więcej.)

Najpierw Pawia i Dzielna. (Nie wiedziałem, że Pawia jest z tego samego kompletu nazw co Mysia). Potem w kierunku cudu (sentyment mam do Matek Boskich na dużych wysokościach). Naprzeciw blok. Później, skręt w Smoczą, ale nie w głąb posesji. I śmietnik – mur chiński. Jeszcze tylko, za plecami sądów, moment i Żelazną, Elektoralną. Ludzie z Boromeusza wysypani. Bogu cześć, ś-mu Karolowi sława, wiernym zbawienie. Na koniec mufinek w Kofihewen naprzeciw Hali Mirowskiej. Niemiecka rodzina nad espresso planuje eksapadę na Pawiak. Latte z makadamią.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s