Drogi do bankomatu strzegą trzy koty. Pierwszy z nich to kot Schroegera, nie mylić ze Schroedingerem. On na pewno jest, choć chowa się pod samochód
Tag: ja
Dziennik. Wtręt o Księżycu
Dziecko, niedziecko, tymi swoimi błyszczącymi paluchami grzebał w powiekach
Dziennik. Winda
pięć minut sławy
Dziennik. Indian Summer
Stało się to akurat tego dnia, kiedy odnalazłem w chaosie sieci różnobarwnych kaczynów i ucieszyłem się nimi jak dziateczki, co widzą nowe zabawki
Dziennik. Jesień dla niepiszących
myślałem, że tam będą dorośli, ale tacy do trzydziestki.
Dziennik. Utrata
Kolor tęsknoty, kolor smutku, kolor radości
Dziennik. Cyfrowy
W tym miejscu gdzie jesteś. Zero albo jeden.
Dziennik. Oko cyklonu
Nazywanie godzin, podglądanie ptaków i zadziwienie odmianami śliwek na hali to wszystko dzieje się z tęsknoty za oswojeniem świata
Dziennik. O spacerach, drzewie i wacie
pod drzewem, które wygląda jak Drzewo Życia
Dziennik. Nienazwana
Targ o nienazwanej godzinie. Pierwsze kłótnie. Handlarki wykrzykują do siebie przepisy. Ciągną wózki z dyniami.
Dziennik. Naiwność
Nie bawić się w koloratury, metafory i Bóg wie, co jeszcze.
Dziennik. Gwiazda zaranna
Nie mogę się oderwać od kadru jak z Hartwiga
Dziennik. Ćwiczenia z dystansu (6)
Próba opisu rośliny you shu
Dziennik zwyczajny
O chwilowych przyjemnościach codzienności, czyli o tym, o czym nikt oprócz ciebie nie chce czytać.
Dziennik à la Alicja
Przepraszam bardzo się spieszę, muszę zdążyć na zlot buldożków
Dziennik. Notatki z zakupów
Łup, łup – mrożone filety z mintaja uderzyły o taśmę kasy
Dziennik. O czym mówi Ryszard?
Życie dzieje się tu i teraz. Tylko w nim możesz napotkać Rzeczy Naprawdę Wielkie
Dziennik. Arbuz
waga bułgarskich arbuzów, maleńkość niemowląt.
Dziennik. Refren do porannej piosenki urzędnika
Najlepiej biurwą być w Bonn.
Dziennik-sennik (6)
Wiem, że ten koszmar – przenieść się na Włochy – to za karę, bo chciałem napisać, że żałosny wynik żałosnego referendum żałośnie kończy żałosne rządy
Dziennik. Pewien poniedziałek
opis wygląda lepiej niż rzeczywistość
Dziennik. Szpaki
Nieszczęście: wspomnienie czereśni, przemoczone pióra?
Dziennik. Jesień tańcząca i inne notatki
O brwi, nosek, uszy albo linię zgryzu telefony dręczą pytaniami
Dziennik najkrótszy
Czwarta. Płacze. To deszcz.
Dziennik. Ćwiczenia z dystansu (5)
haiku o gomfrenie
Dziennik. Wiatr z południowego wschodu
niedookreślony stan letnio-jesienny
Dziennik. Ćwiczenia z dystansu (4)
kiedyś trzeba popaść w przygnębienie, choćby na parę sekund
Dziennik. O spoglądaniu
czysta przyjemność spoglądania, jedno z ważnych odkryć tego nadzwyczajnego lata
Dziennik. W poszukiwaniu zaginionego czasu
Trochę to przypomina jedno wielkie święto
Dziennik. Ćwiczenia z dystansu (3)
przyglądasz się światu i wszędzie widzisz światło
Dziennik. Ćwiczenia z dystansu (2)
Władza jest tylko chwilowa, piękno trwa
Dziennik. Ćwiczenia z dystansu
Letni deszcz spływa ku niebu z wygrzanej ziemi. Chmury zdziwione.
Dziennik. Asceza
Nie jedź do lidla, mówi A., lidl daje przyjemność
Dziennik. Życie jako fakt urzędowy
Różnica jednych drzwi pomiędzy rejestracją urodzeń a rejestracją zgonów
Dziennik. Punkty
czas jest punktowy, a nie cykliczny albo linearny
Dziennik. Nieoczekiwane późne lato
Nie ma cudzych definicji szczęścia, jest tylko twoja własna.
Dziennik. Autoportret Rembrandta
Odkrycie skończoności
Dziennik. O rozmawianiu
pokazać miejsce po ostatnim wenflonie
Dziennik. Autor bloga spogląda w głąb
całą swoją myśl i energię skierujesz ku jednej istocie
Dziennik. Autor bloga spogląda na ludzi
To była jak ogromna, jakaś niekończąca się, passeggiata
Dziennik lub niedziennik
nie szukać w tym dzienniku pewności i prawdy
Dziennik. Czas odnaleziony
śpi i nie-śpi
Dziennik. Podróż z Mokotowa, która zamienia się w podróż po Wyspie
Palące jest słońce Wyspy, unoszące się nad obwodnicą Wa.
Dziennik. Kroki
kroki, które mówią, że już można się spakować.
Dziennik. Drugie piętro
Którego okna nie otworzysz, zawsze płacze za nim niemowlę.
Dziennik. Radość
Bo lepszą cząstkę wybrała nie Marta, lecz Maria, kiedy uległa zachwyceniu
Dziennik. Instynkty
Świętuję triumf natury nad kulturą
Dziennik. Inna noc, inny dzień
A więc toto jest życie? Ten kawałek ciepłego ciasta, tak niewielki, że w obu dłoniach? Tak wygląda życie?
Dziennik. O zapisywaniu
Tak wielu mijałem, a tak mało pamiętam. Nie zapisywałem innych obrazów oprócz Ciebie.
Dziennik. Tło
Rakowiecka, Kazimierzowska, Madalińskiego, sierpień wyjątkowego lata, fala upałów, mirabelki na chodnikach, Sahara
