wszystkiego nasze dzienne sprawy
Tag: ja
Teatrzyk na Warszawskiej 6
Pod dywanem na ścianie kukiełki-sąsiadki.
Pochwała trzydziestego szóstego piętra
Powtarzam ten sam widok: niebo zachodzi za wieżowce. Coraz bardziej puste.
Przegubowy sto siedemdziesiąt i inne przypadki
Kiedy spojrzałem, starsza pani właśnie wypluwała sztuczną szczękę.
Kuszenie świętego Antoniego
podpisywał paragon
Ekstaza świętej Teresy
nie udało mu się omdleć
Ze smutnych przemyśleń nad nienapisaną rozprawą
dawali noble
Wa. Pas Kuipera.
Może uda nam się spotkać w haemie?
Mimozami
tak więc jest pokój z widokiem za horyzont, malarska harmonia perspektyw, symetria stert celulozy
Dziesięć
Zostaną tu. Jeszcze siebie nie znają, jeszcze o tym nie wiedzą.
Nauka latania
nie mogę się oderwać
7. Hala przylotów
my wszyscy dedale
6. Notatka w prywatnym atlasie
Zeebrugge Zeebrugge powtarzam
pola kontenerów tyle tęsknoty. Brel.
5. Tervuren albo o ironii historii
A gdzież się podziali, Leopoldzie II, ci biali Belgowie w tramwaju linii 81?
3. Opowiastki z cmentarza dla rzeczy w mieście na literkę B.
portret wnuczka na trotuarze
2. Party ekspatów
Nie wyobrażam sobie życia w Polsce
1. Hala odlotów
oni wszyscy dedale
Piękny refren
tutaj hulają lobby
Sztuka mimikry
Kameleon jest bardzo pociesznym stworzeniem
Od fotografa
jak tu potem uciekać od powietrza, głodu, ognia i wojny ściskając przy piersi dysk wymienny?
Świniobicie w mikroskali
W przeciwieństwie do mebli ikea, krewetki ikea nie wymagają składania. One wymagają rozkładania
Wlazł kotek na płotek. Kolejny wpis o niczym.
koty zmieniły swój czas z teraźniejszego na przeszły
Wrzesień. Powrót.
oblepia nas Wa
Savannah Sanitoa. Krótki esej o sensie sportu.
tu ona wyprzedzona
Szczękaniem mając obrzękłe dziąsła. Krótki esej o poezji i stomatologii.
szczęka szczęka z zachwytu
In Assumptione B.M.V.
Bazylika nieczynna
Scherzo przy rondzie
Już myślałem: Meloman
Wróżenie z lokalizacji stoisk
zeszyty zamiast masła
popołudnie siódmego sierpnia. trzydzieste szóste piętro.
wenus przetłustowłosa czyta harlekina
O dokarmianiu biurokratów
nabiałem tuczą urzędników
Trzydzieści (postscriptum)
mówi do mnie, nie do każdego, nie do kogoś tam
Analiza i samokrytyka dokonana w związku z wpisem „Polskie lipce. Wpis patriotyczny.”
na naszych oczach giną metafory
Warnik. Haiku konferencyjno-szkoleniowe.
muszelki na konferencji
Wrzeszcz. Mitologie kolejowe.
trzy mojry snują nić połączeń polskich kolei państwowych
Bezbronność biurokraty w bibliotece
podanie będzie rozpatrywane
Przy krojeniu kapusty
żadnej archeologii
jedna z możliwości
istnieje piszę w nawiasie
mission impossible, day four
celulozowa orgia
Rzecz o ubieraniu, zapinaniu i szanowaniu łacha
Całe dnie nawlekam takie maciupeńkie paciorki na takie długie, długie sznurki. Jeden paciorek, drugi paciorek, paciorek numer pięć tysięcy. Szybko to leci, i tak codziennie.
Kaznodzieja o burzy w Wa
bezecne pępki
parę drobnych
na ostatnich stronach gazet czai się nie lada materiał literacki
piękne tylko chwile
czy to powód do smutku
Teheran rano
Kolejna zapomniana rewolucja
lato na trzydziestym szóstym piętrze (z banałem na końcu)
stracił zdolność do codziennego zachwytu widział rzeczy codzienne i pozostawały one codziennymi
moje majaki z majem
dzieliliśmy folię do siedzenia i batoniki
Z hymnów konsumpcyjnych: Karmelu!
Może i masz dziesięć kostek cukru w puszce.
Może i możesz oczyścić każdą muszlę.
Może i śnisz naszą śmierć atomową, błogo, różowo.
Rewolucja w Lu
nic w moim życiu już nie będzie takie szare
Immanuel Kant w centrum handlowym
substytut nieba gwiaździstego
Maj mizantropa
Masowo masarze wykrawają karkówki
Feminista konserwatystą podszyty
Stojąc nad garnkami, przeklinam sufrażystki.
