Od fotografa

Wszystko takie chwilowe i nieistniejące. Nasze zdjęcia, listy, zapewnienia o pamięci i nocne dzienniki. Wszystko takie zero-jedynkowe.

I jak tu potem uciekać od powietrza, głodu, ognia i wojny ściskając przy piersi dysk wymienny? I jak tu potem szukać w zgliszczach znaków własnej obecności?

(Odebrałem wczoraj sześćset jeden zdjęć).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s