Trylogia urzędnicza. Dionizos.

(Chodzi mi po głowie refren z „Piosenki dla zmarłej” Jarosława I., poety, a poza tym – o tym ostatnio głośno – dygnitarza. Pierwszy raz wiersz ten czytałem pewnej zimy w miejscowości R. w dużym pokoju, ale to chyba nikogo nie interesuje. Ważne, że Dionizos modli się za nami. )

Wszystko jest bez sensu,
Wszystko pogmatwane
Jak te winorośle,
Gąszcze cmentarniane.

Wszystko, co się złączy,
Znowu się rozłączy,
Na kształt pogmatwanych
Na cmentarzach pnączy.

Wśród wielkiej miłości
Wszystko jest poczęte
I wszystko – bez sensu –
Lecz bardzo jest święte.

Która leżysz w trumnie
Pomiędzy kwiatami,
Wiedz, że Dionizos
Modli się za nami.

Wiedz, że przyjdzie święty,
Ramieniem ogarnie,
Wszystkie wytłumaczy
Przebyte męczarnie.

Bo sens nie w szarpaniu
Ani jest w radości,
Ale w cierpliwości
I wielkim czekaniu.

Niech cię więc nie zdziwią
Obłoki ni zorze,
Wszystko jest na chwilę
I wszystko jak morze.

Wszystko jest od Boga
I do Boga droga
Niby Jakubowa
Drabina uboga.

Niechże ciebie w grobie
Nic nie niepokoi:
Nocką mroźny miesiąc
Nad mogiłą stoi.

A wiosną – co wiosny-
Przez lata i wieki
Kwiaty na mogile
Podniosą powieki.

Wnet pogasną liście –
Wszystko trwa tak krótko,
Ja się też przytulę
Do ziemi cichutko.

Zapomnieni dawno
Wyrośniem kwiatami,
Bowiem Dionizos
Modli się za nami.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s