Dziennik. Pułtusk

Niespełnienie małych miast. Ulice kończące się wielką łąką, bary wieczorne, odzież zachodnia, fontanny na rynku.

Dziennik. Próby dziennika

Patrzy na mnie z jej pleców ogromny motyl ludzkimi oczyma. Motyl ma korpus przebity mieczem. Między łopatkami kapie krew. Całe szczęście na łydce obok śpieszy się królik od Alicji.

Dziennik (07/06/14)

Przygotowanie pakowania, zwijanie, zawijanie, okręcanie, dokupowanie, wykupywanie, jeżdżenie, wjeżdżanie na parkingi, zjeżdżanie z parkingów, skręcanie.

Dziennik (01/06/14)

Zalipie to taka Atlantyda wszystkich etnografów. Pojawia się od pierwszych zajęć, że gdzieś tam, za górami, za rzekami, istnieje wieś z kolorowymi domami.

Dziennik. Bagaże

Zapach żelazka. Wieczór przed odjazdem.
Nim samolot, zdążą się pokłócić parę razy,
pogodzić parę.

Dziennik (06/04/14)

Ogrodnik mówi: dokonali państwo rzeczy zadziwiającej. Ten gatunek wierzby wydawał się nie do pokonania, odporny na każde warunki, przetrzymywał zimę. Nigdy mi nie padła