Przejechawszy przez dzikie kraje: Domaniewska i Postępu o szczycie, zaparkowałem w ogrodzie. Kosy dzieliły chleb. Ciasto pachniało forsycją, kawa – kawą. (Dla rozwinięcia fabuły wprowadzam nowych bohaterów): P. się spóźniła.
Przejechawszy przez dzikie kraje: Domaniewska i Postępu o szczycie, zaparkowałem w ogrodzie. Kosy dzieliły chleb. Ciasto pachniało forsycją, kawa – kawą. (Dla rozwinięcia fabuły wprowadzam nowych bohaterów): P. się spóźniła.
1 Comment