Dziennik (03/04/14)

Przejechawszy przez dzikie kraje: Domaniewska i Postępu o szczycie, zaparkowałem w ogrodzie. Kosy dzieliły chleb. Ciasto pachniało forsycją, kawa – kawą. (Dla rozwinięcia fabuły wprowadzam nowych bohaterów): P. się spóźniła.

1 Comment

Dodaj komentarz