Publicystyka (19/12/13)

Wiara im umknęła. Kiedy tak zawzięcie rozmawiali o in vitro, grzmieli z ambon o katastrofach lotniczych, piętnowali niemoralne się prowadzenie tego i owego, ona na paluszkach wyszła z kraju nad Wisłą.

Fikcje 3

Był to urzędniczy pomnik, kobieta starsza niż urząd

Fikcje 2

Zjawiał się popołudniami jesienią, gdy było już ciemno.

t.

Jest albo Noe, albo geje, Noe, geje, tyle

Szatan na Roztoczu

Szatan już nie mieszka w Goraju, jak pisał pewien Żyd, ale przeniósł się do Biłgoraja. Blady strach padł na miejscowość, krowy przestały mleko dawać, musiała się zebrać rada powiatu, co by diabła w cztery wiatry przepędzić.

Publicystyka (01/10/13)

Patrzę na polski Kościół z niepokojem: na umysły zatrute strachem sączonym przez radio, na pazerność i pychę kościelnych bonzów, na słabe państwo, które na każdym szczeblu ugina się przed krzykiem proboszczów

Podróż do Budapesztu. Zapiski

W cukierni zaraz po przyjeździe. Lekko mży. Węgrzy plecami do siebie jedzą samotnie ciasteczka. Mają specjalne kabiny dla osób niechcących z innymi kontaktu wzrokowego. Za czerwonymi drewnianymi parawanami można pić w spokoju kawę.

Podróż do daleko

Miasto tylko przejazdem. Nie odzywało się, obraziło się, że nie wysiada na stałe. Gazety w kiosku kupił, kawę. Miasto nic.