Podróż do Budapesztu. Manekiny

Wciąż się jeszcze u nas ukrywają ze swoją sztucznością. Choć podejrzewam, że wystarczy krótkie spojrzenie w lustro, żeby się przekonać co i jak. Coming out.

Nawet pisanie już nie smakuje tak bardzo, jak japońskie makaroniki z zieloną herbatą. Daliśmy się unieruchomić w naszych pozach za biurkami, poruszając raz prawą ręką, raz lewą nogą.

buda_3mini

Zaprawdę więc powiadam: smutniejsze jest miasto nad rowem, którym płynie mętna rzeka.

W każdym z nich widzisz swój autoportret.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s