Poetka z Krakowa

Właściwie niechcący wszedłem na stronę główną i właściwie niechcący natknąłem się na czarno-białe zdjęcie. Właściwie niechcący nie chciałem go zobaczyć.

Kuchenne rekwiem

Czyż sprzętom gospodarstwa domowego nie należy się godny pochówek?

Białe zęby

Przychodzę tutaj już tylko dla kontaktów międzyludzkich

Pałac Zimowy

Piszę do was z oblężonego pałacu. Nie wiem na jak długo jeszcze starczy nam zapasów. Wodę trzeba wymienić w dystrybutorze, bo się kończy. Tonera brakuje.

Poznajemy urzędy. Cukiernica

Rozwikłanie klucza, którym posługuje się oddzielając kardynałki od tych z marmoladką nie pozwala mi skupić się na żadnym posiedzeniu

Sto miliardów planet

Sto miliardów planet, dziewięć milionów rowerów w Pekinie, dziewięćdziesiąt dziewięć balonów na ogrzane powietrze.

A4

Na maszynach ach huk postępuje druk

Hoovera odc. 6

Jakiś taki gość ze studiów, nawet go nie pamiętam, luzak jakiś, wysiadł teraz z dwieście dwadzieścia dwa i miał przerażenie w oczach.

Miodowa

Sylwia, patronka od spienionego mleka i podwójnego espresso, o oczach jak ziarnka robusty

Bizancjum

Stowarzyszenia, osoby fizyczne i inne jednostki podarki wręczają instytucjom. Instytucje podarki wręczają nadinstytucjom. Nadinstytucje nikomu nic nie wręczają, dzielą się opłatkiem.