Tu każdy powinien przy urodzeniu dostawać pudełko prozacu.
Kategoria: TEKSTY
Autor bloga koło czternastej pije trzecią kawę i oddaje się refleksji nad przygnębiającą rzeczywistością
U mnie taki nieżyć, że gorzej niż nosa nieżyt
Sprawa dla geologa
Gdybym Polskę brał na poważnie, musiałbym się leczyć
Fragmenty. Odwilż
Ciągle ten sam problem (dobro równa się piękno) ze świetnymi poetami – zdrajcami, aktorami bez sumienia i świętymi w lukrze
Książę zasypany
Jak się okazuje, nigdy nie wyrośniesz z książąt, smoków i nieszczęść
Ewangelia według Leonarda
Zupełnie podświadomie „Show Me the Place”, splecione z ewangelicznych cytatów, przywodzi na myśl modlitwę Symeona, tę, co zawsze na kompletę
Bright Side of the Moon
śnieg jest kolorowy
Oczekując we wciąż padającym śniegu na autobus, który nie wiesz, czy przyjedzie
wyrasta biała góra
Motorynka
mała rozbita motorynka z wielkim żalem nad sobą.
Zguba
bez okularów bez szans, że zauważysz
On
Ten sam obsesyjny widok: ani zapomnieć, ani zasłonić
Rok
Miały być tego wieczora naleśniki z pomarańczami
Pałac Zimowy (odc. 2)
polski urzędnik czyta tylko polskie witryny
Poetka z Krakowa (3)
Nieodczuwanie obecności wpływa na późniejsze uświadomienie sobie nieobecności.
Modlimy się z „Super Expressem” i „Faktem”
że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy
Fragmenty. Wstydliwe
Być jak Jan Dobraczyński
Zuzanna i starcy (wersja popołudniowa)
Można rozpalać już z makulatury stos
Anna Magdalena
Otoczona gromadką trzynaściorga dzieci, wstaje o świcie gotować polewkę na świńskich nóżkach.
Fragmenty. Ofiarowanie
W ogrodzie Krasińskich jak stado z brytfanny
Poetka z Krakowa
Właściwie niechcący wszedłem na stronę główną i właściwie niechcący natknąłem się na czarno-białe zdjęcie. Właściwie niechcący nie chciałem go zobaczyć.
O polskiego ptaka
Burmistrz Miastka chce mieć ptaka
Kuchenne rekwiem (2)
Mogłaby wyjść na dwór, jak ja, bez rękawiczek
Kuchenne rekwiem
Czyż sprzętom gospodarstwa domowego nie należy się godny pochówek?
Poznajemy urzędy. Muzeum
Stulecia pracy urzędniczej nie są wcale rzadkie.
Białe zęby
Przychodzę tutaj już tylko dla kontaktów międzyludzkich
Pałac Zimowy
Piszę do was z oblężonego pałacu. Nie wiem na jak długo jeszcze starczy nam zapasów. Wodę trzeba wymienić w dystrybutorze, bo się kończy. Tonera brakuje.
Poznajemy urzędy. Bal praszczura
Pani J. jest praurzedniczką, zna prasekretarki i pradyrektorów, uczęszczała na prapremiery.
Romantyczne rozmowy o trzeciej nad ranem
Jest późno w nocy i rozmawiamy o kalamburach
Autor bloga się tłumaczy z bloga roku (2)
Pisanie bloga jest formą pomocy społecznej
Nauka pływania
zawsze nam bliżej do kapitana Schettino niż do Ludwiki Wawrzyńskiej
Poznajemy urzędy. Cukiernica
Rozwikłanie klucza, którym posługuje się oddzielając kardynałki od tych z marmoladką nie pozwala mi skupić się na żadnym posiedzeniu
Poznajemy urzędy. Portiernia
ten średni, napiszę w tajemnicy, romansuje z panią sekretarką z instytucji
Fragmenty. Inne okolice, inne widoki
Widok wymaga narracji
Podróże autora bloga. Sto osiemdziesiąt, czyli tam i z powrotem
Od dawna chcesz rozpadu – mówi dziewczyna z torbami. Rozpad połowiczny już ci nie wystarcza. Żaden uran, żaden pluton.
Fragmenty. Okolice Plater. Fotografie
Pewien minister w pewnym śmiesznym kraju postanowił wyburzać
Fragmenty. Okolice Plater
Owinęła go wokół małego palca. Marzną jej teraz pozostałe cztery.
Podróże autora bloga. Winda
Ten miły chłopak zawsze się w windzie kłaniał, nie wpychał się pierwszy i mówił „dziękuję”.
Zima Muminków, rozdział szósty
znudzeni urzędnicy stają się liryczni
Sto miliardów planet
Sto miliardów planet, dziewięć milionów rowerów w Pekinie, dziewięćdziesiąt dziewięć balonów na ogrzane powietrze.
Meteorologie autora bloga
Barani skok tylko we śnie liczę
A4
Na maszynach ach huk postępuje druk
Jarosław I. Na manowcach
Kiedy urodzi się autor bloga, Iwaszkiewicz nie będzie żył już od kilku tygodni.
Superman w kruchcie
Dobrze się składa, bo właśnie chciałem dzisiaj kogoś uratować
Sekretny dziennik Jarosława I.
Znam to: pogłaszcz mnie
wieczór sprzed trzech króli
Miasto było brzydkie. Pogoda była brzydka. Zdjęcia też są brzydkie. Autor bloga ku brzydocie zdjęć się skłania.
Widoczek na wschód
Postanowienie na Nowy Rok: zajrzeć do środka.
Autor bloga rzuca sajgonką, po czym stwierdza fakty
Słusznie A., ach słusznie, nie jest za-do-wo-lo-na. W końcu saj-gon-ka z mięsem, zamiast w sosie, spoczęła na su-kien-ce.
Hoovera odc. 6
Jakiś taki gość ze studiów, nawet go nie pamiętam, luzak jakiś, wysiadł teraz z dwieście dwadzieścia dwa i miał przerażenie w oczach.
Widoczek na południowy zachód
kiełkuje już zza sir Fostera Liebeskind, Rudniew nieco speszony
Miodowa
Sylwia, patronka od spienionego mleka i podwójnego espresso, o oczach jak ziarnka robusty
