Widoczek na południowy zachód

W przeciwieństwie do innych moich miejsc, na poddaszu widok z okna nigdy nie był najważniejszy, raczej dźwięki: melodie dzwonów, autobusy i szkolne wycieczki, zmiana warty, prezydent na sygnale.

Widok z okna zostawiałem gołębiom i wronom. Jednak dzisiaj coś mnie podkusiło, żeby się przyjrzeć. A tutaj kiełkuje już zza sir Fostera Liebeskind, Rudniew nieco speszony.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s