Rozmowa z C.

Wczoraj rozmawiałem z C., głaszcząc kota o spiczastych uszkach. Zawsze kiedy rozmawiam z C. wyobrażam sobie bohaterów Żeromskiego, budujących szklane domy. I już chodzę po tych modernistycznych osiedlach, autorstwa wizjonerów ufających szczerze, że, wbrew pozorom, człowiek jest dobry.

Na wysokim c C. recytuje Broniewskiego.

C. nie nadaje się do polityki, chociaż większego państwowca nie poznałem w życiu. Wciąż łowi swoje chimery, wciąż wierzy w ludzkość. Pięknie tak, głaszcząc kota, próbować wierzyć w ideały. Udowadnia C., że warto. Potem wychodzę na ulicę, rozglądam się chwilkę i znów nabieram wątpliwości.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s