Gdyby nie ten huk aut, można by pomyśleć, że to droga mleczna.
Tag: ja
Wielka Relacja Październikowa: atak nostalgii w barze szybkiej obsługi przy ulicy Rzymowskiego
nostalgii reprodukowanie
Wielka Relacja Październikowa: upadek Geniusza Karpat
byle im się nie udało zniszczyć tego wszystkiego
Wielka Relacja Październikowa: Jonasza
wierzę, że jesteś po prawidłowej prawej stronie tronu
Malowanie ścian na żółto a sens życia
Erzac, nie prozac
Wysokościowa depresja II
Co zrobiłem z życiem?
Wysokościowa depresja I
Szary człowiek przyglada się szarym chmurom
Etnograf na trzydziestym szóstym piętrze
zagubiony
zgubiony?
Anatomia biurokratyczna
Stałem się
członkiem korpusu.
Autor bloga obserwuje niemiecką młodzież na hiszpańskiej plaży
Językiem panującym na plaży w naszym uroczym miasteczku nad morzem był niemiecki
Światowy Tydzień Walki z Narcyzmem Intelektualnym (18 – 25.09.2007)
nie mogłem nie uczcić
Przedmioty są posłuszne autorowi bloga
stłukła się ze wstydu
Osoba dawniej podająca się za autora bloga wraca z trzydziestego szóstego piętra
Tak więc trwają – te dwie: Melua i melisa.
Reinkarnacja na trzydziestym szóstym piętrze
mierzi mnie to wcielenie
Czy Leopold S. wiedział jak żyć? – komentarz
ostrzegali przed opadami
Cała prawda o najstarszym zawodzie świata
Tylko jeden klient. Tylko jedno państwo.
Refleksja egzystencjalna w piętrowym autobusie (29.08.2007)
Bo już nie chodzi o słowa „dla pamięci”, tylko o „nic własnością”.
Teoretyczne podstawy podziwiania widoków z trzydziestego szóstego piętra (29.08.2007)
Ważniejsze z kim patrzysz od tego na co patrzysz
Refleksja egzystencjalna nad skandynawskimi meblami
Czy to, co wyciągam tu
z tych pudeł, te przedmioty
to naprawdę
dom?
Autor bloga w autobusie linii 112 odkrywa wszechświat równoległy w okolicach Bródna
obiecywałem sobie,
że tego wieczoru nie wpadnę
w czarną dziurę
Jeden
Aleje Najświętszej Marii Panny, czternasty sierpnia
Sam nie wiem jak się tam znalazłem. Wiem, że jestem szczęśliwy
Notatki z nieudanych badań terenowych. Wszechobecność miasta Wa
Pięćset kilometrów od miasta Wa
Notatki z nieudanych badań terenowych. Krowa
Krępa krowa koło kamiennych kręgów
Krakowskie Przedmieście, trzeci sierpnia
Miasto bardzo szybko zniknie
O pisaniu i niepisaniu oraz o czytaniu i nieczytaniu
Praca mózgu nie jest tu szczególnie konieczna
Autor bloga szuka w pamięci
Czemu nie odpisujecie na listy, których nie wysyłam?
Notatki z końca lipca bieżącego roku II
Znudziło mnie czytanie poezji
Niewysłowiony brak potrzeby
Nie czuję potrzeby, żeby zasiąść.
I coś zapisać w próżni, w postaci zero-jedynkowej.
Z życia urzędników wysokościowych (odc. III)
Mam nadzieję,
że tą windą to
jednak nie do
nieba.
Z życia urzędników wysokościowych (odc. II)
Czy wiedzieliście, że na 36 piętro dolatują osy?
Z życia urzędników wysokościowych (odc. I)
nadaję z biurkowca
Józef Cz. podobnie jak autor bloga, tyle, że siedemdziesiąt lat wcześniej, żegna swoje miasto (09.07.07)
Tylko po co, Józefie Cz., opuszczać miejsce, które się kocha?
Opieczętowany życiorys autora bloga (09.07.07)
Pejzaż był: Wieniawa ze słońcem
Autor bloga ubiera, zapina i szanuje łach
Dlaczego w lipcu rozmyślamy o sprawach ostatecznych?
Nawet przy obiedzie
cytuję Koheleta.
Niedoszłe posłannictwo autora bloga
do mnie Andrzej Bursa przemawia
O tragicznych skutkach globalnego ocieplenia
Czerwiec bez truskawek
Opowiadania na czas przeprowadzki
O przenoszeniu pudeł z książkami
Epilog na Saskiej Kępie (19.06.2007)
tak tu dobrze było
Moje życie zapisane w komunikacji miejskiej (15.06.2007)
15 – 13 – 42 – 26 – 31 – 150 – 45
192 – 174 – 524 – 189 – 4 – 44 – 9
O nieheroiczności życia codziennego na początku XXI wieku (09.06.2007)
Jak ci się uda, spokojnie możesz zatrzymywać czołgi
Wyznanie wyimaginowanego kota z mojego rodzinnego Miasta jako metonimia (09.06.2007)
za rogiem czyha ono: miasto z wież i hałasu
Wariacje na temat słowa „kościelny” (07.06.2007)
Chleb, który nie był chlebem
Odlot Żurawi(ej) (04.06.2007)
Minęło. Już.
Autor bloga wyjaśnia wielkie pustki uczynione na blogu swoim
najwyższa pora na słowa
Autor bloga dotrzymuje słowa
ani słowa
Od tej pory o polityce ani mru mru
Ile można pisać o tym samym, powtarzać zaklęcia, że tak nie można, nie wolno, że co oni robią.
Wyznania rozedrganego właściciela nokii
Mój telefon ma więcej czułości.
Słowo po trzykroć siebie w sobie zawierające
Nie-
speł-
nie-
nie.
