Refleksja egzystencjalna w piętrowym autobusie (29.08.2007)

(Patrząc z okien autobusu, na moje obce Wa, zastanawiałem się nad różnymi sprawami. Na przykład nad tym czy miasto to nadaje się do umierania. Czy jest tylko wielkim, może nawet megalitycznym mrówkowcem pełnym niepamięci, którego cmentarzyska – choć na jednym z nich spoczywa Edward S. – są tylko bezdusznymi, równie megalitycznymi mrówkowcami pełnymi niepamięci. Autobus przejeżdżał przez most, a ja wspominałem miasta, które znałem, widoki, które kochałem, obrazy, rzeczy, wreszcie osoby – wątki mojej opowieści, które pojawiły się i zniknęły, i których gesty, słowa i twarze chciałem koniecznie odtworzyć, mijając elektrociepłownię Żerań. I tak mnie melancholijnie autobus kołysał i w tej kołysance objawił mi się wiersz Wisławy S. Sam nie wiem, czy już go tu nie było w nieuchwytnym moim miejscu. Wiersz – elegia. W sam raz dla mnie, tu w moim obcym Wa.)

Wszystko moje, nic własnością,
nie własnością dla pamięci,
a moje dopóki patrzę.
Ledwie wspomniane, już niepewne,
Boginie swoich słów.

Z miasta Samokow tylko deszcz
i nic prócz deszczu.

Paryż od Luwru do paznokcia
bielmem zachodzi.

Z bulwaru Saint-Martin zostały schodki
i wiodą do zaniku.

Nic więcej niż półtora mostu
w Leningradzie mostowym.

Biedna Uppsala
z odrobiną wielkiej katedry.

Nieszczęsny tancerz sofijski,
ciało bez twarzy.

Osobno jego twarz bez oczu,
osobno jego oczy bez źrenic,
osobno źrenice kota.

Kaukaski orzeł szybuje
nad rekonstrukcją wąwozu,
złoto słońca nieszczere
i fałszywe kamienie.

Wszystko moje, nic własnością,
nie własnością dla pamięci,
a moje dopóki patrzę.

Nieprzebrane, nieobjęte,
a poszczególne aż do włókna,
ziarnka piasku, kropli wody
– krajobrazy.

Nie uchowam ani źdźbła
w jego pełnej widzialności.

Powitanie z pożegnaniem
w jednym spojrzeniu.

Dla nadmiaru i dla braku
jeden ruch szyi.

(Może i nawet tu był. Ale dzisiaj znaczy, co innego. Bo już nie chodzi o słowa „dla pamięci”, tylko o „nic własnością”. Drobnostka, a ma znaczenie.)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s