Dziennik. Wtręt o Księżycu

 

 

(Ilustracja z okładki śpiewnika „Dear Old Dixie Moon”, ok. 1920, źródło: Biblioteka Uniwersytetu Alabamy, http://tinyurl.com/qcqcxl8)

 

Dobrze, że się zaćmił. To było praktyczne. Niby taki super a właził bezczelnie do łóżka. Dziecko, niedziecko, tymi swoimi błyszczącymi paluchami grzebał w powiekach. A potem nagle święty spokój, noc. Niestety jak już się z nim zrobiło całkiem ciemno, to znowuż zorza i kołysz go, kołysz. 

Mało astronomiczne miewam teraz skojarzenia (27/28.09.2015).

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s